Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepiję.pl dawniej niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dora
Czw Lut 09, 2012 18:10
Psychoterapia u pacjentow z choroba afektywna dwubiegunowa
Autor Wiadomość
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Śro Maj 18, 2011 19:01   Psychoterapia u pacjentow z choroba afektywna dwubiegunowa

Monika Główczak-Polak

Pacjenci cierpiący na chorobę afektywną dwubiegunową leczeni są zwykle farmakologicznie. Warto natomiast pomyśleć o uzupełnieniu leczenia psychoterapią, która przyspiesza i ułatwia pacjentowi osiągnięcie i utrzymanie dobrego samopoczucia. Jest to specyficzne zaburzenie ze względu na występowanie dwu zupełnie różnych faz: depresji i manii. Dołki i górki występują na zmianę, stawiając chorego i jego otoczenie w zupełnie różnych sytuacjach.

W czasie depresji życie wydaje się ciężkie i nie do zniesienia. Pojawia się smutek, zmęczenie, lęk, poczucie winy z powodu zaniedbywania (rzeczywistego lub wyobrażonego) swoich obowiązków. Czasem depresja jest tak silna, że zupełnie uniemożliwia normalne życie. Problemy z zasypianiem, budzenie się w nocy i trudności z ponownym zaśnięciem zaburzają naturalny rytm snu. Chory jest coraz bardziej zmęczony, najchętniej spędziłby cały dzień w łóżku, z głową pod kołdrą i przespał czas fatalnego samopoczucia. Obniżeniu nastroju towarzyszy lęk przed podejmowaniem jakichkolwiek działań i kontaktów z ludźmi, dramatycznie obniża się poczucie własnej wartości i przydatności. Proste i oczywiste czynności, takie jak ubranie się, zaścielenie łóżka czy rozmowa telefoniczna urastają do rozmiarów problemów nie do pokonania. Po zakończeniu fazy depresji nastrój i samopoczucie ulegają poprawie. Zmiana ta dokonuje się u różnych osób w różnym tempie, w skrajnych przypadkach nawet w ciągu dnia, zwykle w czasie kilku tygodni. Jest to okres względnie dobrego funkcjonowania i nastroju.
Potem rozpoczyna się faza manii. Pacjent staje się stopniowo coraz bardziej pobudzony, nakręcony, coraz mniej krytyczny wobec siebie i swoich możliwości. Narastaniu napięcia towarzyszą i tym razem kłopoty ze snem, ponieważ pacjent czuje się cały czas wypoczęty i w pełni sił. Często osoby znajdujące się w fazie manii podejmują się działań przekraczających ich możliwości, zaczynają bez opamiętania wydawać pieniądze, robić świetne - w ich pojęciu - interesy. Pobudzenie może być tak duże, że pacjent nie jest w stanie utrzymać się przy jednej myśli, usiedzieć w miejscu, skupić się na zadanym pytaniu lub przestać mówić. W subiektywnym odczuciu świat wydaje się wspaniały i kolorowy, a ocena swoich możliwości brzmi - Co to dla mnie, jestem świetny, mogę wszystko. Otoczenie odbiera ten stan jako bardzo męczący i uciążliwy, ponieważ pacjent często staje się arogancki, nie słucha nikogo i na nic nie zwraca uwagi. Oczywiście opisane tu stany są stanami ekstremalnymi i często nie osiągają aż tak skrajnego natężenia. Pacjenci trafiają do lekarza lub psychoterapeuty zwykle w czasie depresji. Praca nad poprawieniem samopoczucia wydaje się wtedy oczywistym kierunkiem terapii, pojawiają się jedynie typowe, dla okresu bardzo obniżonego nastroju, wątpliwości czy wyjście z depresji jest w ogóle możliwe. Natomiast na górce pacjent ceni sobie swoje dobre samopoczucie, zwłaszcza jeśli poprzedzone było długim okresem depresji. Ponieważ odbiór i ocena swojego zachowania są nieadekwatne, nie widzi potrzeby leczenia, nie mówiąc już o psychoterapii.
W początkach psychoterapii pacjent pracuje zwykle nad praktycznymi sposobami radzenia sobie z depresją. Ludzie mają na ogół skłonność do nakładania na siebie zbyt dużej ilości obowiązków. Niezwykle ważne jest nauczenie się odpuszczania, przeznaczania wystarczającej ilości czasu na odpoczynek i przyjemności. Człowiek tęskni wtedy zwykle za okresem podwyższonego nastroju. Ważne by uświadomił sobie, że dobre samopoczucie niekoniecznie musi oznaczać górkę. W czasie rozmów z terapeutą często pojawia się temat przyjmowania leków. Pacjenci boją się uzależnienia, stąd wynika potrzeba pracy nad zaakceptowaniem możliwości i konieczności leczenia farmakologicznego.
Kiedy natomiast samopoczucie pacjenta ulegnie poprawie, rozpoczyna się na ogół działania zmierzające do określenia i nauczenia się rozpoznawania tzw. objawów prodromalnych. Najczęściej na terapię zgłaszają się pacjenci mający już za sobą pewien czas choroby. Chodzi o to, by pacjent uświadomił sobie, jakie są zwiastuny wchodzenia w depresję i, co wydaje się znacznie trudniejsze, wchodzienia w manię. U każdego pacjenta te sygnały ostrzegawcze mogą być inne. W przypadku depresji może to być pojawianie się pewnych myśli, najczęściej deprecjonujących swoją wartość, wzmożona potrzeba snu, czy dłuższe niż zwykle zbieranie się do sprzątnięcia mieszkania. Pacjent powinien je określić bardzo szczegółowo. Jedna z pacjentek mówiła na przykład o częściej pojawiającej się chęci/przymusie dzwonienia do córki i trudności ze zrobieniem makijażu. Inna osoba zauważyła, że najpierw pojawia się zamiłowanie do noszenia czerwonego koloru, które wkrótce ustępuje miejsca potrzebie ubierania się na szaro. Jak widać nie ma ogólnej recepty czy wzorca - chodzi o odkrycie bardzo indywidualnych wskazówek.
Jeśli chodzi o zwiastuny górki pacjent musi nauczyć się odróżniania zdrowego, dobrego samopoczucia od nakręcenia jakie towarzyszy manii. Jest to trudne, ponieważ osoby bardzo krytycznie oceniające siebie, swój potencjał i możliwości w fazie depresji tęsknią za okresem, w którym wszystko staje się możliwe. Jedna z pacjentek w czasie fazy maniakalnej podjęła decyzję o rozwodzie z mężem, który od wielu lat znęcał się nad nią psychicznie. Jak opowiadała, bez górki nigdy nie znalazłaby w sobie tyle siły, żeby tego dokonać. Inna osoba zmieniła pracę na znacznie lepszą i wymagającą wyższych kwalifikacji, ponieważ dopiero w manii pojawiało się przekonanie, że poradzi sobie na bardziej odpowiedzialnym stanowisku. Oczywiście narastająca mania sprawia, że coraz trudniejsze staje się normalne, sprawne funkcjonowanie. Otoczenie zaczyna zauważać napięcie i nakręcenie takiej osoby. W miarę narastania górki człowiek wbrew własnej ocenie zaczyna mieć coraz większe problemy z radzeniem sobie z zadaniami. Zaczynają się problemy w domu, w pracy. Dlatego tak ważne staje się uświadomienie sobie przez pacjenta konieczności kontynuowania leczenia po zakończeniu okresu depresji i przeanalizowanie objawów sygnalizujących wchodzenie w fazę manii. I znowu, tak jak w przypadku depresji, sygnały ostrzegawcze mogą być różne. Przykładem niech będzie osoba, która odkryła, że dzwonek alarmowy powinien włączyć się, kiedy zaczyna bez okazji dawać ludziom kwiaty i prezenty. Inny pacjent mówił natomiast o tym, że zaczyna więcej niż zwykle jeździć taksówkami.
Pacjenci często wyrażają żal za dobrym samopoczuciem i trudno im właściwie ocenić straty, jakie przynosi okres wzmożonego nastroju. Często dopiero analiza kilku pojawiających się okresów wzlotów i upadków uświadamia im, że to nie zły doktor chce zabrać im ich dobre samopoczucie, ale koszty życia na takiej huśtawce są bardzo duże i bolesne. Pacjenci bardziej akceptują wtedy konieczność stałego przyjmowania leków i zaczynają cenić okresy wyrównanego nastroju.
Pojawia się wtedy możliwość głębszej pracy psychoterapeutycznej, aby pacjent mógł w życiu osiągać to, czego pragnie. Kiedy człowiek nauczy się doceniać własną wartość, zadba o swoje potrzeby, jest głęboko przekonany, że należy mu się szacunek ze strony otoczenia, kończy się również tęsknota za manią. Zaczyna realizować swoje marzenia i znika "potrzeba wchodzenia w górkę", by życie stało się choć trochę satysfakcjonujące. Ważne staje się przygotowanie otoczenia pacjenta do tych zmian. Rodzina często boi się dobrego humoru i pomysłów zmian w życiu, ponieważ przypomina to okres poprzedzający manię. Różnica polega na tym, że człowiek, który wie czego chce i umie to zrealizować jest spokojny, rozważa dobre i złe strony swoich posunięć, bierze pod uwagę swoje potrzeby i potrzeby innych ludzi.
Współpraca pacjenta, psychoterapeuty i lekarza, jest niezbędna na każdym etapie leczenia. Docelowo to pacjent ma wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje dobre samopoczucie i umieć sam decydować, kiedy potrzebne jest wsparcie terapeuty, a kiedy wizyta u lekarza w celu skorygowania leczenia. Tylko wtedy będzie potrafił interweniować wystarczająco wcześnie aby utrzymać dobre samopoczucie.
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10