Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Azull czyli nauka latania.
Autor Wiadomość
azull 
Moderator


Pomógł: 11 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1402
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 17:56   Azull czyli nauka latania.

No hej, zamierzam powrócić do pisania swojego tematu. W innym miejscu w innej formie...
Punktem wyjścia niech będzie dzisiejszy dzień 26.03.2010 godzina jest 16.44. Miejsce: Lotnisko Malme-Sturup. Dostęp do sieci mam wykupiony na 30 minut, więc wiele nie zdołam naskrobać... ale może zacznę...

Nie pamiętam który to już raz siedzę na tym lotnisku... pierwszy raz chya zaraz jak tylko wymyslili tanie połączenia lotnicze. Wcześniej powroty na ojczyzny łono to prom do Świnoujścia... cała noc przeważnie spędzona w barze... no może z kilkoma wyjątkami... ale to historia do której jeszcze kiedyś wrócę...

Zatem lotnisko... magiczne miejsce widok na pas startowy, ludzie wolno popychające swój bagaż, dosłownie i w przenośni... no i oczywiście BAR no i oczywiście sklepy wolnocłowe.

Siedzę zatem sobie, wodzę wzrokiem, myśli i wspomnienia przemazuja sie w podświadomości... przez chwilę nawet, suchość jakaś w moich ustach zagościla... ale jestem już spokojny, jestem już bogatszy o wiele doświadczeń, które powoduja że sie dziś nie napije przed weściem, ani po zejściu z pokładu...

Kończy się mój czas dostępu.. dobrze że jesteście... będę meldował z trasy tak jak obiecałem.

Pozdrawiam Azull , z życzeniami Pogody Ducha dla wszystkich.

PS. sorki za literówki, ale nie zdołam już sprawdzić przed wysłaniem w cyberprzestrzeń.

A™
 
     
Mariusz 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2176
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 18:00   

Trzymaj się azull :-)
No i melduj co tam w przestrzeni.

Pozdrawiam serdecznie M.a
_________________
Brak śniegu to znak, że go nie ma ;-) . Co nie znaczy, że nigdy nie spadnie...
 
 
     
Alosza 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 158
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 18:30   

Trzymaj się azull :)

Doświadczenie to najsilniejsza broń, którą mamy. Jestem z Tobą :)

Alosza
_________________
Wspólnota AA zrujnowała mi picie :)

3 sierpień 2008 - to pierwszy dzień mojego życia :)
 
 
     
hewciu 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 650
Skąd: Świat
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 19:37   

Trzymaj się druhu!

Szkoda, ze nie ma mnie w 3miescie ale co się odwlecze ......

hewciu
_________________
"....... Każdy z nas ma te chwile
Gdy się do ciebie modli Boże
Razem z przyjaciółmi pomóż
W odwadze przed następnym krokiem pomóż
I daj schronienie jak w rodzinnym domu
I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną
Nawet najtwardsi mają chwile kiedy potrzebują klęknąć..." (Grammatik - Każdy ma chwilę)
 
     
Wesus 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 50
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 435
Skąd: Katowice/ CT
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 22:32   

Lotnisko to też dla mnie wyzwalacz. Zawsze znalazłem jakiegoś kompana do wypicia flaszki przed 9h podróżą...No i w samolocie darmowe drinki.

Trzymaj się i myśl o tym jak fajnie będzie wyjść trzeźwym z samolotu i zaciągnąć się polskim powietrzem.

W
_________________
By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 11 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1402
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 23:33   

Wylądowałem! Już jestem z Wami!

Źle nie było, chociaż samolot pełen, wiadomo święta idą. Przez chwilę nawet miałem wrażenie, że zabraknie już miejsc siedzących i ludzie będą musieli stać jak w autobusie miejskim... hehehe

Kilka rzędów przede mną usiadło dwóch gości o co ich twarz miała kolor jak chleb kiedy się przypiecze... natychmiast włączył mi się film pt. TERRORYŚCI !!! Widziałem oczyma wyobraźni jak pod kocem, zaraz po starcie, zaczynają zestawiać bombę, z przemyconych na pokład komponentów... Na całe szczęście na tej trasie koców do przykrycia nie rozdają.. na całe szczęście lot nie trwał długo...

Jakież było moje zdziwienie, kiedy czekając na autobus, znowu zauważyłem jednego z nich... tym razem podszedł do mnie z uśmiechem i zapytał, którą linią dojechać do dworca kolejowego... co za ironia losu... mój terrorysta okazał się miłym Hindusem, pracującym w Szwecji, a na stałe zamieszkującym w New Delhi, przyjechał na weekend pozwiedzać Gdańsk i okolice... kupiłem mu bilet na autobus, bo kierowca nie miał wydać ze stówki... był zachwycony, niech zna polską gościnność ten mój terrorysta...

A™
 
     
Mariusz 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2176
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 23:50   

azull napisał/a:
niech zna polską gościnność ten mój terrorysta...


:-D

Pozdrawiam i witam już na polskich liniach naziemnych, PKS i PKP :shock: :mrgreen:
Już chyba wole samolot, chociaż ostatnio, już nawet niezłe są te daleko trasowe.

Pozdrawiam serdecznie :-)
_________________
Brak śniegu to znak, że go nie ma ;-) . Co nie znaczy, że nigdy nie spadnie...
 
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 11 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1402
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 01:22   

Dziś ciężki dzień. Z wielu powodów. Starszy syn miał 18 urodziny. Zaprosił rodzinę na wspólny urodzinowy obiad. Ponieważ późno już jest nie będę wchodził w szczegóły, ale powiem że moja sytuacja rodzinna jest dość skomplikowana a na dodatek przez lata narosło wiele nierozwiązanych problemów. Najchętniej uciekłbym jak najdalej i w ogóle nie jechał na to spotkanie i nie spotykał się z była żoną, teściami w obawie przed awanturą, która wisiała w moim odczuciu na włosku. Dodatkowo włoska restauracja, dobre jedzenie i dobre wino. Cały dzień byłem spięty i lekko podenerwowany. I w sumie patrząc na te sytuację z perspektywy dnia minionego, uratowało mnie to że nie piję. Po kilku minutach siedząc przy stole wśród zwaśnionej w różnym stopniu rodziny, poczułem jakiś wewnętrzny spokój. I udało się, bardzo się udało… i utwierdziłem się w przekonaniu, że wiele sytuacji które owocowały eskalacją rodzinnych konfliktów, wynikały z moich reakcji poalkoholowych. Choć oczywiście przez wiele lat nie potrafiłem tego dostrzec… nie potrafiłem, nie chciałem. Właściwe podkreślić.

Dobranoc,

Azull – bogatszy o pozytywne doświadczenie dnia dzisiejszego.
_________________

___________________________________________________


___________________________________________________



PS. Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
___________________________________________________
 
     
hewciu 
Moderator


Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 650
Skąd: Świat
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 06:45   

Hejka!

Normalnie w świecie dumny jestem z Ciebie!!!

Czytając takie posty serducho się raduje i pozytywnie się ładuje.
Od kilku dni mam jakiś kryzys, pobyt w stoczni się przedłuża, ludzie chodzą skacowani, smród z rana nie miłosierny.
Tutaj, paradoks, powinno to mnie jeszcze bardziej zniechęcać, a pojawiają się w mojej łepetynie jakieś głupie myśli. Zwalam to trochę na przemęczenie bo na brak zajęć to ja nie narzekam ale dochodzę do wniosku, ze tej lekcji do końca i całkiem szczerze chyba nie odrobiłem.
Nastawiałem się na kilka dni bytności w takich okolicznościach i wydawało mi się,ze jestem na tyle mocny, ze praktycznie spłynie po mnie, tak w sumie było. Z biegiem czasu jednak czuje, jakby ten grunt niby stabilny zaczyna mi sie z pod nog usuwac.
Musze być czujny. Dam rade!

Trzymajcie się!!! Trzeźwe pozdrowionka!
_________________
"....... Każdy z nas ma te chwile
Gdy się do ciebie modli Boże
Razem z przyjaciółmi pomóż
W odwadze przed następnym krokiem pomóż
I daj schronienie jak w rodzinnym domu
I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną
Nawet najtwardsi mają chwile kiedy potrzebują klęknąć..." (Grammatik - Każdy ma chwilę)
 
     
Mariusz 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2176
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 11:37   

Hewciu,
trzymaj się Brachu i melduj co u Ciebie.

Czasami jak się nie wie gdzie iść, trzeba stanąć i przeczekać, do tyłu lepiej nie iść, byłem tam swego czasu i nie jest dobrze...
Pozdrawiam.

No Azull, dajesz rade <czesc>
_________________
Brak śniegu to znak, że go nie ma ;-) . Co nie znaczy, że nigdy nie spadnie...
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 11:46   

hewciu napisał/a:
wydawało mi się,ze jestem na tyle mocny, ze praktycznie spłynie po mnie, tak w sumie było. Z biegiem czasu jednak czuje, jakby ten grunt niby stabilny zaczyna mi sie z pod nog usuwac.


Hewciu,w tej chorobie nie można liczyć na siebie,trzeba liczyć na wiedzę i doświadczenia innych,choroba podstępna i bardzo szybko może skusić i zamącić w głowie,miej oczy i uszy otwarte na wszystkie strony,aby sobie kuku nie zrobić,
pozdrawiam,siły i wiary życzę jak najwięcej,
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
kukuś 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 25 Mar 2010
Posty: 1455
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:11   

azull napisał/a:
Po kilku minutach siedząc przy stole wśród zwaśnionej w różnym stopniu rodziny, poczułem jakiś wewnętrzny spokój. I udało się, bardzo się udało… .

...cieszę się , i bardzo wierzę w to , że i ja poczuję kiedyś taki wewnętrzny spokój , i też tak powiem - " udało się " .

Bużka Azullu ;-) :-D
 
     
kajadda 


Pomogła: 16 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 3414
Skąd: katowice
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 14:17   

hewciu napisał/a:
Normalnie w świecie dumny jestem z Ciebie!!!
.... :mrgreen: i o to chodzi :mrgreen:
_________________
"Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odnajdywaniu nowych lądów,lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób." Marcel Proust
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 11 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1402
Wysłany: Pon Mar 29, 2010 14:10   

hewciu napisał/a:
Z biegiem czasu jednak czuje, jakby ten grunt niby stabilny zaczyna mi sie z pod nog usuwac.

Witaj Druchu, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko jest w porządeczku. Dla mnie z tej sobotniej imprezy, najgorsze było rozwożenie lekko podchmielonych gości. Po prostu nadwrażliwym jestem na zapach alkoholu, zwłaszcza jak ktoś zionie mi prosto w nos, bo się serdecznie ze mną żegna. Przeżyłem to jakoś, niedziela byla spokojna. Dziś poniedziałek, odwołałem kilka spotkań, bo bardzo dużo kosztuje mnie przebywanie w towarzystwie osób pijących. Kontroluje się cały czas i karmie afirmacjami jak to już kiedy bywalo, kiedy pozwoliłem sobie na kieliszek wytrawnego wina do obiadu. A później, kiedy lont już zaiskrzył, odwrotu nie było. W takich wlaśnie chwilach zwątpienia, przywołuje z pamięci te mroczne obrazy, powstałe w okresie, kiedy wszem i wobec, a sobie najbardziej udawadniałem, że potrafię kontrolować swoje picie. Dziś juzniczego nikomu nie musze udowadniać. Disiaj po prostu NIE PIJĘ!

Pozdrawiam serdecznie A.
_________________

___________________________________________________


___________________________________________________



PS. Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
___________________________________________________
 
     
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Pon Mar 29, 2010 21:47   

azull napisał/a:
Po prostu nadwrażliwym jestem na zapach alkoholu, zwłaszcza jak ktoś zionie mi prosto w nos, bo się serdecznie ze mną żegna.

To masz tak ja. Tylko,ze ja koalko jestem. Napatrzylam sie na meza i nikt w swiecie mnie nie namowi na kieliszek a przeciez moglabym,ale jakos mnie nie pociaga... :shock:
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10