Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Halinka i Heniu-nasze życie tu i teraz.
Autor Wiadomość
Halinka 
Siła spokoju.


Pomogła: 27 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 25 Mar 2010
Posty: 4467
Skąd: podkarpacie
  Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:07   Halinka i Heniu-nasze życie tu i teraz.

Witajcie wszyscy. <czesc>
Tak sobie siedzę i myślę,że dojrzałam już do napisania czegoś o sobie.
Właściwie każdy z nas ma swój wątek, a ja w lecie nie bardzo miałam natchnienie i teraz to uzupełniam.
Chcę, by o mnie wiedzieli więcej Ci, którzy nie znają mnie ze strefy.
Jest dobra okazja, bo jutro maja grupa AA obchodzi swoje święto- 18 lecie powstania i działania. <mp3> <tany> Mam swój udział w jej powstaniu i może stąd to wyznanie.
Mój pierwszy kieliszek wina to chyba tak gdzieś w 18 roku życia, więc niby stosunkowo późno, ale w wieku 19 lat ( teraz to już
wiem) byłam już uzależniona. :-(
Pamiętam jak przez mgłę, że jak pojechałam na kurs przygotowawczy na studia do Krakowa, to tam tak piłam,że się upijałam i spałam na wykładach więc oczywiście egzaminy oblałam, więc studia odpuściłam. Wróciłam do domu zaczęłam pracę i trafiłam na środowisko rzemieślników
( pracowałam w zaopatrzeniu) Tutaj zaczęły się popijawy na całego.
Po dwóch latach zaczęłam studia zaoczne, zrobiłam tylko
pierwszy etap, bo przez alkohol nie napisałam pracy magisterskiej i mnie wywalili. :shock:
Po 13 latach pracy dzięki pomocy rodziców zaczęłam swoją działalność i tak sobie pracowałam na swoim i popijałam, nie widziałam żadnego problemu.

Nie założyłam rodziny, bo żaden parter nie był odpowiedni, a zresztą wchodziłam w różne dziwne związki. :oops:
Sama do tej pory nie wiem jak to się stało,że nigdy nie przydarzyło mi się nic złego, nie miałam żadnego większego wypadku( nie liczę stłuczki po pijaku), ale jak sobie teraz przypomnę jak przez mgłę w jakich bywałam sytuacjach to włos mi się jeży na głowie. :shock:
Przełomem było jak zemdlałam w pracy i wylądowałam na neurologii z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Podejrzewam,że tam znajoma lekarka uświadomiła moją mamę,( tato już nie żył)że ja mam problem alkoholowy. :idea:

Teraz wiem, że poprosiła moją starszą siostrę o pomoc i ona znalazła mi grupę wsparcia AA w Rzeszowie ( wtedy nie było terapii tak rozpowszechnionej jak teraz).Miałam wtedy 36 lat.
Dla świętego spokoju pojechałam do Rzeszowa, ale bez przekonania, bo dalej nie widziałam żadnego problemu.
Pierwszy miting i atmosfera tam panująca urzekły mnie i z miejsca mi się to spodobało.Takiej serdeczności wśród obcych sobie ludzi jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Widziałam jak się traktują , na początku zazdrościłam,że są ze sobą związani jakimiś więziami, ja odstawałam bo byłam z innego miasta, ale z czasem wszystko się zmieniło.
Za pierwszym razem nie piłam do lutego następnego roku, ale zrobiłam ten błąd,że po zapiciu nie przyznałam się na grupie i później też mi się zdarzały wpadki i nie przyznawałam się, bo dawało się to ukryć , gdyż jeździłam co dwa tygodnie, więc nikt nie wiedział co tak naprawdę u mnie się dzieje. Cały czas wydawało mi się,że jestem od nich lepsza i dam sobie radę.Potrafiłam nawet obchodzić pierwszą rocznice trzeźwości, mimo,że jej naprawdę nie miałam. :oops: Po roku zbliżyliśmy się z Heniem,( on miał 2,5 roku trzeźwości jak ja przyszłam na grupę i był w separacji z żoną) Po następnym roku przeniósł się do mnie i od tej pory ja nie piję. :lol: Tak,że ja walczyłam z alkoholem dwa lata, z tym,że te późniejsze wpadki były już krótkie i przyznawałam się do nich.
Szkoda,że nie było wtedy terapii, bo może nie walczyłabym tak długo, a może tak właśnie miało być.
To były moje najgorsze lata, :evil: ( taka bezsensowna walka bardzo wyniszcza) ale od października 1992 jestem trzeźwa i z każdym rokiem szczęśliwsza.Od tamtego czasu jest tylko coraz lepiej.
Przez całe dwadzieścia lat chodzimy na mitingi i teraz oddajemy to co dostaliśmy od innych i to samo robię na forum, czerpiąc od Was siłę.
Uff, trochę dużo, to najdłuższy post jaki napisałam. <pa>
_________________
Halinka

Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś , bo nie mogłeś.
STANISŁAW LEM
Ostatnio zmieniony przez azull Czw Lut 21, 2013 23:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:17   

Halinka,
Dzięki <cmok> <cmok> <cmok>
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
jarox48 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 1538
Skąd: Będzin
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:17   

HALINKO I HENIU w naszej biblioteczce nie znajdzie sie stosowny medal dla tak wielkiej trzezwosci,wiec coprawda wirtualnie, ale przyjmijcie odemnie ten puchar.......no i oczywiscie moje wyrazy uznania............pozdrawiam..........Jarek alkoholik
_________________
WIERZYLEM W SWOJE SLOWA LECZ SLOWA ULECIALY
 
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 11 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1402
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:18   

Halinka, pozdrawiam serdecznie. Zazdroszczę stażu...

A.
_________________

___________________________________________________


___________________________________________________



PS. Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
___________________________________________________
 
     
Kasia777 
ujrzeć swoją metę


Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 418
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:29   

Halinka, gratuluję wytrwałości i dziekuję za post, jest on dla mnie bardzo ważny, bo zawsze liczy się dla mnie bardzo to co piszesz.

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Umyj słonia
 
 
     
kukuś 


Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 25 Mar 2010
Posty: 1455
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:31   

Hlinko i Heniu jesteście szczęściarzami :-D :lol: :-D
 
     
Kasia777 
ujrzeć swoją metę


Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 418
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 22:39   

i Pozdrowienia dla Henia oczywiscie;)
_________________
Umyj słonia
 
 
     
Mietek 
Mietek


Pomógł: 23 razy
Wiek: 69
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 3734
Skąd: Grójec
Wysłany: Pią Paź 22, 2010 23:13   

Halinko,
dzięki za ten post ;-)

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Henia <mp3> <czesc>
_________________
% mnie nie zabiły, to znak, że mam jeszcze coś do zrobienia
 
 
     
kajadda 


Pomogła: 16 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 3414
Skąd: katowice
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 13:39   

Halinko dziekuję za Twoja historię. <cmok>
_________________
"Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odnajdywaniu nowych lądów,lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób." Marcel Proust
 
     
jarox48 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 1538
Skąd: Będzin
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 15:12   

HALINKO, HENIU


ZYCZE WAM PRZYJEMNEJ ZABAWY ROCZNICOWEJ
no i oczywiscie czekam z niecierpliwoscia na relacje


Pozdrawiam

Jarek alkoholik
_________________
WIERZYLEM W SWOJE SLOWA LECZ SLOWA ULECIALY
 
 
     
Mietek 
Mietek


Pomógł: 23 razy
Wiek: 69
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 3734
Skąd: Grójec
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 16:05   

jarox48 napisał/a:
ZYCZE WAM PRZYJEMNEJ ZABAWY ROCZNICOWEJ
no i oczywiscie czekam z niecierpliwoscia na relacje


Joo tyyz :mrgreen:
_________________
% mnie nie zabiły, to znak, że mam jeszcze coś do zrobienia
 
 
     
Vieux Vasco 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 431
Skąd: francja
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 16:22   

Halinko, powalające jest to co napisałaś. Szczególnie o tym nie przyznawaniu się do zapicia. Potrafię zrozumieć retorykę tego myślenia, na własnym przykładzie. Ja nie liczę dni, bo i po co komu wiedzieć, kiedy zapiłem, a tłumaczyć się za każdym razem???? I tak mam obciach w stosunku do bycia wporządku wobec samego siebie. Tez nie chce obchodzić rocznicy, której nie ma, - to musi być upokarzające. Mam nadzieje, że i ja poznam dziewczynę, która do mnie się wprowadzi i będę mieć więcej motywacji. Zapiłem wczoraj i przedwczoraj, no i cóż, wniosek z tego prosty i oczywisty... ale milo jest mi wiedzieć, ze nie ja jeden, a nawet Ty, do kogo czuje respekt i szacunek, potrafisz napisać, ze wstyd ci było się przyznać, lepiej nie mówić nic. Mi tez jest wstyd. Dziękuję, że to napisałaś.
:-D Byłaś wtedy ode mnie o rok starsza
_________________
s'il n'y en a pas de premier, il ne peut y en avoir un dixième
 
 
     
Mariusz 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2176
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 17:10   

Halinka, gratuluję i dziękuje. <czesc>

Pozdrawiam Was oboje <czesc>
_________________
Brak śniegu to znak, że go nie ma ;-) . Co nie znaczy, że nigdy nie spadnie...
 
 
     
aneczkaaa 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 39
Dołączyła: 23 Wrz 2010
Posty: 508
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 19:46   

Dziękuję Halinko... :-D
_________________
– Twoje szczęście, to moja radość, ale twoja nienawiść, to nie mój problem.
 
     
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 23:05   

Halinko dla Ciebie i Henia <cmok> <cmok>
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10