Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Witam-wesley
Autor Wiadomość
jarox48 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 1538
Skąd: Będzin
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 08:29   

Witaj Wesley <czesc>

Jesli to nie jest tajemnica ....................to czy moglbys powiedziec z jakich terenow roztocza jestes????????????????/pytam bo mam rodzine w lubelskim.................a i sam mozliwe ze niebawem tam sie zadekuje..............

Pozdrawiam <czesc>

Jarek alkoholik
_________________
WIERZYLEM W SWOJE SLOWA LECZ SLOWA ULECIALY
 
 
     
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 16:07   

A gdzie sie podziewasz kolego :-P Daj znac czy wszystko w porzadku :?:
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
wesley 

Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 37
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 20:54   

Witam! Wszystko w porządku,jak najbardziej! Obserwuję co się tu dzieje,jestem dobrym obserwatorem ;-) . Jak na razie nie widzę tematu,który chciałbym podjąć,ale zdążyłem zauważyć że dyskusje są w stylu mityngów AA,co - za przeproszeniem wszystkich których ewentualnie urażę - nie bardzo mi odpowiada. Powiem szczerze,że gdybym opierał się tylko na wspólnocie,to piłbym do dziś (gdybym jeszcze żył). Pozdrawiam!
 
     
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 20:57   

wesley napisał/a:
na razie nie widzę tematu,który chciałbym podjąć,

Zawsze mozesz zalozyc wlasny, inny temat, taki co Cie interesuje.

pozdrawiam serdecznie i ciesze sie, ze jest ok :lol:
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
jacek78 
gadzet


Pomógł: 14 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 4446
Skąd: Skawina
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 21:02   

wesley napisał/a:
ale zdążyłem zauważyć że dyskusje są w stylu mityngów AA

Ja bym sie troszkę nie zgodził, że takie dyskusje są :-/ ale oczywiscie że możesz tak uważać :-P
wesley napisał/a:
Powiem szczerze,że gdybym opierał się tylko na wspólnocie,to piłbym do dziś (gdybym jeszcze żył).

A Ja napisze to w drugą stronę.Że gdybym się nie opierał na wspólnocie, tylko sobie chciał sam pomóc to bym PIŁ(gdybym jeszcze żył) :roll: .Mi wspólnota pomaga po przez dzielenie sie doświadczeniem, po przez program 12 kroków, który stosuje na zewnątrz, a tam sie ucze jak mam go stosowac.No i pomagają mi przyjaciele ze wspólnoty AA <czesc> Mi to pomaga i cieszę sie z tego ;-)
pozdrawiam <czesc>
_________________
Jacek AA



"Wszyscy wiedzą,że czegoś nie da się zrobić i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da i on to właśnie robi"
Albert Einstein
 
 
     
Halinka 
Siła spokoju.


Pomogła: 27 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 25 Mar 2010
Posty: 4467
Skąd: podkarpacie
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 21:36   

wesley napisał/a:
jestem dobrym obserwatorem


Czy aby na pewno?
_________________
Halinka

Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś , bo nie mogłeś.
STANISŁAW LEM
 
 
     
Mietek 
Mietek


Pomógł: 23 razy
Wiek: 69
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 3734
Skąd: Grójec
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 22:12   

wesley napisał/a:
Powiem szczerze,że gdybym opierał się tylko na wspólnocie,to piłbym do dziś (gdybym jeszcze żył).

Nie wiem na czym opierasz swoje zdanie, ja jednak pozostanę przy swoim.
Zacząłem od mityngów AA, teraz też często jestem ich uczestnikiem, z programem 12 Kroków też staram sie byc za Pan Brat.
To że kiedyś po drodze odbyłem roczną dochodzącą terapię, uczestniczyłem w kilku obozach terapeutycznych, to były elementy które pozwoliły mi; po 1-sze, lepiej wniknąć w program 12 Kroków AA, po 2-gie, lepiej czuć się w grupie ludzi takich samych jak ja, po 3-cie rozróżniać uczucia, emocje, nauczyć się ich nazywać, rozróżniac i okazywać w życiu codziennym.

Pozdrawiam <czesc>
_________________
% mnie nie zabiły, to znak, że mam jeszcze coś do zrobienia
 
 
     
wesley 

Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 37
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 07:47   

Witam! Swoje zdanie opieram na doświadczeniu. Do wiosny tego roku mieszkałem w Szczecinie i tam poszedłem do AA. Nie ma tam takiej grupy,której bym nie poznał,a jest ich naprawdę dużo. Nigdzie nie znalazłem tego,czego szukałem. Nie twierdzę,że cała wspólnota i program jest do niczego. Twierdzę,że to jest fenomen na skalę światową i jak najbardziej działa. Ale niestety nie dla mnie i myślę,że wielu takich jak ja znalazłoby się na tym świecie. Ale chyba wolno mieć swoje zdanie?
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 08:52   

wesley,

Wszystko zalezy od tego czego szukasz,ja swoje miejsce znalazłem w AA,jesli ktoś chce coś z sobą robić to kazda grupa dla niego jest pomocna,nie ma mityngu z którego bym coś nie zabrał dla siebie,najgorzej mieć jakieś oczekiwania,bo wszystko będzie do "D".
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
jarox48 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 1538
Skąd: Będzin
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 09:12   

Witaj WESLEY <czesc>

Moje trzezwienie we Wspolnocie AA jest dosc krotkie......jednak jesli chodzi o mnie to widze ze to jedyna dla mnie droga w trzezwieniu.....pisze w trzezwieniu a nie w abstynencji....
dzisiaj miedzy innymi dzieki AA i temu forum poznalem roznice jaka jest pomiedzy tymi dwoma slowami...........w mojej 33-letniej karierze zawodowego alkoholika mialem okolo 10 lat abstynencji.......anticol,esperale,5letni okres abstynencji na duposcisku.......i co mi to dalo.....
patrzac z perespektywy czasu tylko poglebilo moj alkoholizm......po kazdej przerwie moje picie bylo jeszcze bardziej destruktywne.......ale i tak bylem swiecie przekonany ze pochlam i przyjdzie moment kiedy znow zrobie sobie przerwe......nie znalem mechanizmow tej żądnej krwi choroby.......dzisiaj bedac na mitingu do mojego umyslu docieraja sygnaly obrazujace moje alkoholickie zycie......i chce aby te sygnaly byly tam non stop......nie chce zapomniec co ja Jarek alkoholik nawywijalem w swoim zyciu......a niestety bez ciaglego kontaktu z AA znow poczuje w sobie moc.......znow zapomne o przykrych dla mnie i mojej rodziny sytuacjach.......
nie chce aby ten dysk sie skasowal w mojej glowie.......a tak bylo w trakcie kazdego okresu abstynencji.......dzisiaj forum i mitingi caly czas odswiezaja dane w moim mozgu ....
i niech stan ten trwa do konca moich dni.......

Pozdrawiam <czesc>

Jarek alkoholik
_________________
WIERZYLEM W SWOJE SLOWA LECZ SLOWA ULECIALY
 
 
     
dora 
Moderator


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 4423
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 17:55   

wesley napisał/a:
Nigdzie nie znalazłem tego,czego szukałem.

Mozesz blizej okreslic...czego poszukiwales...poszukujesz :?:
_________________
...''Pomimo łez wciąż można biec, ale trzeba tego bardzo chcieć....''
 
     
jacek78 
gadzet


Pomógł: 14 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 4446
Skąd: Skawina
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 22:54   

wesley napisał/a:
Twierdzę,że to jest fenomen na skalę światową i jak najbardziej działa. Ale niestety nie dla mnie i myślę,że wielu takich jak ja znalazłoby się na tym świecie. Ale chyba wolno mieć swoje zdanie?

Do tego twierdzenia tez się przychylę i dodam , że mi odpowiada i działa, bo nie piję ;-) Ja już doświadczyłem że bez AA niedam rady trzeźwieć.Może dam rady nie pić czyli być abstynentem na jakiś tam okres, ale wiem że to mi nie pomoże.Doświadczyłem już tego pare razy. :-( Także Ja zawsze podkreślam, że jestem trzeźwiejącym alkoholikiem :-P
I jak wiadomo można mieć soje zdanie.Też nieraz pisałem i podkręslałem że takie jest moje zdanie.Tak aby nikogo nie urazić czy aby ktoś nie myślał że pisze za kogoś ;-) I jak najbardziej można mieć swoje zdanie
pozdrawiam <czesc>
_________________
Jacek AA



"Wszyscy wiedzą,że czegoś nie da się zrobić i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da i on to właśnie robi"
Albert Einstein
 
 
     
jarox48 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 1538
Skąd: Będzin
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 23:09   

WESLEY,KRZYSIU <czesc>

jacek78 napisał/a:
I jak najbardziej można mieć swoje zdanie

Zebym nie byl zle zrozumiany ...ja tez uwazam ze kazdy ma prawo do swojego zdania...nigdy nie staram sie negowac czyjego kolwiek zdania...ja tez zawsze jak cos mowie to uwazam ze jest to moje zdanie...a wcale nie znaczy ze inni musza sie z nim zgadzac..

Pozdrawiam <czesc>

Jarek alkoholik
_________________
WIERZYLEM W SWOJE SLOWA LECZ SLOWA ULECIALY
Ostatnio zmieniony przez Mariusz Pią Wrz 24, 2010 23:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
wesley 

Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 37
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 08:16   

Witam! Na pytanie czego szukałem w AA odpowiem krótko - wiedzy o chorobie i sposobu w jaki mogę sobie z nią poradzić. Chciałem wiedzieć co się ze mną dzieje,dlaczego piję. Była mi potrzebna fachowa wiedza ze strony czysto medycznej i psychologicznej. W AA nie znalazłem specjalistów w tych dziedzinach,znalazłem takich jak ja ludzi którzy nie bardzo wiedzieli co ze sobą począć. Spotkałem się z jakąś dumą z tego,że mogę nazwać się alkoholikiem a dla mnie nie jest to żaden powód do dumy. To choroba przecież nieuleczalna,postępująca i śmiertelna. Z czego tu być dumnym? Dziś mam świadomość kim jestem i będę do śmierci. Ale nie kręcą mnie moje rocznice,zjazdy,zloty tzw radości bo z czego znowu ta radość? Z tego że nie piję? A co zrobiłem ze swoim życiem pijąc? Gdy sobie to przypominam przechodzi mi wszelka chęć do radości. Nie zapominam o tym,ale nie jestem z tego dumny i nie chcę na pewno dzielić się tym jakie to ja osiągam teraz sukcesy. A mityngi odbieram właśnie w ten sposób,nie czuję się po spotkaniu dobrze,czuję się źle. Czy ktoś chce czuć się źle? Ale to dotyczy mnie,to ja tak to odbieram i nikogo nie chcę do niczego przekonywać. Pozdrawiam wszystkich!
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 10:07   

wesley,

wesley napisał/a:
Na pytanie czego szukałem w AA odpowiem krótko - wiedzy o chorobie i sposobu w jaki mogę sobie z nią poradzić. Chciałem wiedzieć co się ze mną dzieje,dlaczego piję. Była mi potrzebna fachowa wiedza ze strony czysto medycznej i psychologicznej.


Od wiedzy na temat choroby alkoholowej sa terapie i poradnie uzależnień,ludzie odpowiednio wykwalifikowani w tej dziedzinie,w AA mozna dostac wsparcie jak nie pić,korzystać z doświadczeń drugiego alkoholika jak sobie radzić z ta choroba,AA to nie wiedza na temat choroby,to rozwój duchowy,to zmiana samego siebie,przewartościowanie swojego zycia i nawyków,
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11