Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepiję.pl dawniej niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Franiu
Śro Wrz 08, 2010 15:23
CODZIENNE REFLEKSJE AA NA KAŻDY DZIEŃ W ROKU
Autor Wiadomość
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 19:59   CODZIENNE REFLEKSJE AA NA KAŻDY DZIEŃ W ROKU

1 - STYCZNIA.

"JESTEM CUDEM"

Centralnym wektorem naszego obecnego nastawienia jest absolutna pewność, że Stwórca wstąpił do naszych serc i naszego życia w sposób zaiste cudowny. On to zapoczątkował osiągnięcie przez nas tego, czego nigdy nie osiągnęlibyśmy sami.
Anonimowi Alkoholicy, str. 21

Takie właśnie jest obecnie moje nastawienie w życiu i na tym polega prawdziwy cud. Zawsze wierzyłem w Boga,ale nigdy nie umiałem wprowadzić tej wiary w życie w pełen znaczenia sposób.Dzisiaj, dzięki Anonimowym Alkoholikom, ufam Bogu i polegam na Bogu jakkolwiek Go pojmuję; i dzięki temu jestem dziś trzeźwy! Sam nigdy nie potrafiłbym nauczyć się ufać Bogu i polegać na nim.Teraz wierzę w cuda, bo sam jestem cudem.
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:01   

2 - STYCZNIA.

"NAJPIERW FUNDAMENT"


Czy niepicie to wszystko,czego mamy się spodziewać po przebudzeniu duchowym? NIE; abstynencja to zaledwie sam początek.
Jak to widzi Bill, str. 8

Praktykowanie programu AA przypomina budowanie domu. Najpierw musiałem położyć solidny fundament z betonu, na którym mógłbym postawić dom;dla mnie równało się to zaprzestaniu picia. Ale niezbyt wygodne jest życie na betonowym fundamencie bez żadnej ochrony, wystawionym na oddziaływanie gorąca, zimna, wiatru, deszczu. Tak więc, na fundamencie tym zbudowałem pokój, gdy zacząłem stosować program AA. Pierwszy pokój chwiał się w podstawach, bo nie miałem jeszcze wprawy w tej pracy. Ale z biegiem czasu, wprowadzając Program w życie, nauczyłem się budować coraz stabilniejsze pokoje. Im dłużej praktykowałem i im więcej budowałem, tym wygodniejszy i szczęśliwszy stawał się dom, który teraz mam i w którym mieszkam.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:02   

3 - STYCZNIA.

"BEZSILNOŚĆ"

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować swoim życiem.
"DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI" str. 23

Nie bez kozery już w pierwszym Kroku jest mowa o bezsilności: uznanie własnej bezsilności wobec alkoholu stanowi podwalinę procesu zdrowienia.
Dowiedziałem się, że nie mam ani siły, ani kontroli, o których myślałem kiedyś, że je posiadam. Jestem bezsilny wobec tego co myślą o mnie ludzie. Jestem bezsilny wobec tego, że czasem o włos spózniam się na autobus. Jestem bezsilny wobec tego, jak inni pracują (lub nie pracują) nad Krokami. Ale dowiedziałem się także, że wobec wielu spraw n i e j e s t e m bezsilny. Nie jestem bezsilny wobec mojego wewnętrznego nastawienia. Nie jestem bezsilny wobec swojej skłonności do negatywnych myśli i postaw.
Nie jestem bezsilny wobec przyjęcia odpowiedzialności za swoje zdrowienie. Dysponuję siłą, która pozwala mi wywierać pozytywny wpływ na mnie samego, na tych, których kocham i na świat, w którym żyję.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:02   

4 - Stycznia

"ZACZNIJ OD MIEJSCA, W KTÓRYM JESTEŚ"

Uważamy, że wyeliminowanie picia jest tylko początkiem pracy nad sobą. Znacznie ważniejsze jest demonstrowanie przez nas nowych zasad w życiu rodzinnym, zawodowym i różnych sytuacjach życiowych.
Anonimowi Alkoholicy, Str. 15 - 16

Zwykle łatwo mi jest być miłym wobec ludzi z AA i tam, gdzie odbywają sie mitingi. Gdy pracuję nad zachowaniem trzeźwości, to razem z innymi uczestnikami AA świętuję wspólne nam wszystkim doświadczenie wyrwania się z piekła nałogu. Przeważnie nietrudno jest okazać zadowolenie i życzliwość wobec moich starych i nowych przyjaciół "na Programie". Jednak w domu czy w pracy sprawy mogą mieć się inaczej. Właśnie w sytuacjach zaistniałych w tych dwóch dziedzinach życia najwyraźniej uwidaczniają się małe codzienne frustracje,które sprawiają, że z trudem zdobywamy się na uśmiech, życzliwe słowo lub uważne wysłuchanie drugiego człowieka. To też, to właśnie poza Wspólnotą staję w obliczu prawdziwego sprawdzianu, który pokazuje, czy z powodzeniem kroczę drogą wytyczoną przez Dwanaście Kroków.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:03   

5- Stycznia

"CAŁKOWITA AKCEPTACJA"

Alkoholik nie wyobraża sobie życia bez alkoholu. Pewnego dnia nie będzie umiał wyobrazić sobie życia ani z alkoholem ani bez niego. Wtedy dopiero, jak mało kto, pozna, co to jest samotność.Wówczas uświadomi sobie, że znalazł sie na skraju przepaści. Będzie życzył sobie już tylko śmierci.
Anonimowi Alkoholicy, STR. 132 - 133

Tylko alkoholik potrafi zrozumieć dokładnie znaczenie takiego stwierdzenia jak powyższe. Podwójne przesłanie, które czyniło ze mnie niewolnika picia, wprawiło mnie także w przerazenie i zagubienie. "Jeśli się nie napiję, to umrę" współzawodniczyło z "Jeśli będę dalej pił, to alkohol mnie zabije". Obie te obsesyjne myśli coraz bardziej przybliżały mnie do dna. A sięgnięcie dna zaowocowało całkowitą akceptacją mojego alkoholizmu - bez najmniejszych nawet zastrzeżeń - która była absolutnie niezbędna dla mojego zdrowienia. Nigdy w życiu nie znajdowałem się w trudniejszym i bardziej kłopotliwym położeniu; ale jak się później okazało, dylemat ten był konieczny, jeżeli miałem odnieść sukces "na Programie".
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:09   

6 - STYCZNIA.

"MIEJSCE SPOTKANIA"


Dlatego, też Drugi Krok jest punktem, w którym wszyscy się spotykamy. Agnostyk, ateista i odszczepieniec od wiary - przy tym Kroku wszyscy możemy podać sobie ręce.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, Str. 35

Czuję, że Bóg natchnął sobą program AA i że jest On obecny na każdym naszym mitingu. Widzę, wierzę i wiem, że AA działa, ponieważ się dziś nie napiłem. Idąc na miting AA, powierzam moje zycie opiece Boga i Wspólnoty. Skoro Bóg mieszka w moim sercu i w sercach wszystkich pozostałych, to stanowi cząstkę większej całości i nie jestem nikim wyjątkowym.
Skoro Bóg mieszka w moim sercu i przemawia do mnie poprzez innych ludzi, to widocznie i ja winienem być Jego posłańcem. Trzeba, bym odczytywał Jego wolę, stosując w życiu zasady duchowe - uzdrowi to mój umysł i ducha i uczyni mnie trzeźwym emocjonalnie.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:10   

7 - Stycznia

"ZWYCIĘSTWO POPRZEZ KAPITULACJĘ"


Zaczynamy rozumieć, że tylko bezwarunkowa kapitulacja umożliwia nam podjęcie pierwszych kroków w kierunku wyzwolenia i odzyskania siły.
Przyznanie się do bezsilności okazuje sie w rezultacie solidnym fundamentem,na którym można budować szczęśliwe i wartościowe życie.

DWANAŚCIE KROKÓW I 12 TRADYCJI AA, STR 23

Gdy alkohol objął swym wpływem każdy aspekt i zakątek mojego życia, gdy butelki stały się symbolem całego mego pobłażania sobie przyzwolenia na wszystko,gdy wreszcie zrozumiałem, że o własnych siłach nie pokonam potęgi alkoholu - wówczas uświadomiłem sobie, że ostatnią deską ratunku może być dla mnie tylko kapitulacja. Poddając się, odniosłem zwycięstwo nad własnym egoizmem i wygodnictwem, zwycięstwo nad moim upartym opieraniem się życiu, jakie zostało mi dane. Gdy zaprzestałem walki - z kimkolwiek i czymkolwiek - wkroczyłem na drogę trzezwości, pogody ducha i spokoju.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:11   

8 - Stycznia

"CZY MAM WYBÓR"


Faktem jest, że większość alkoholików - z przyczyn dotąd nie poznanych - straciła możliwość wyboru w odniesieniu do alkoholu. Nasza tzw. siła woli przestała istnieć.
ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR 20

Moja bezsilność wobec alkoholu nie przemija z chwilą, gdy zaprzestaję picia. Chcąc zachować trzeźwość, wciąż nie mam wyboru - nie mogę pić. MAM natomiast wybór co do tego,żeby przyjąć "pomoc duchową" (ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR 21).
Gdy to robię, moja SIŁA WYŻSZA uwalnia mnie od braku wyboru - i utrzymuje mnie w trzezwośći jeszcze jeden dzień. Gdybym sam umiał dziś wybierać nie picie, po cóż byłoby mi potrzebne AA albo Siła Wyzsza?
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:15   

9- Stycznia

"DZIAŁANIE OPATRZNOŚCI"


Naprawdę bardzo trudno przyznać, że z kieliszkiem w ręku pozwoliliśmy się opętać zabójczej obsesji picia, od której już tylko Opatrzność może nas uwolnić.

DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 23

W moim przypadku,działanie Opatrzności (rozumianej jako przejaw boskiej opieki i przewodnictwa) nastąpiło wtedy, gdy doświadczyłem całkowitego bankructwa, jakie niesie ze sobą aktywny alkoholizm - z mojego życia zniknęło wszystko, co miało znaczenie. Zadzwoniłem do AA i od tamtej chwili moje życie radykalnie się zmieniło. Kiedy przypominam sobie ów szczególny moment, to wiem, że Bóg działał w moim życiu już na długo przed tym, zanim byłem w stanie uznać i zaakceptować jakiekolwiek koncepcje natury duchowej. Ten pojedynczy akt Opatrzności sprawił, że odstawiłem kieliszek i rozpocząłem moja podróż ku trzeźwości. Dzięki boskiej opiece i przewodnictwu, moje zycie wciąż na nowo się przede mną otwiera.
Krok Pierwszy - w którym uznałem swoją bezsilność wobec alkoholu i to, że nie kieruję swoim życiem - nabiera dla mnie, dzień po dniu, coraz głębszego znaczenia: we Wspólnocie AA, która uratowała mi życie i ciągle mi je daje.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:15   

10 - Stycznia.

"ZJEDNOCZENI W WYSIŁKU"

Pierwszy krok na drodze do zdrowienia to dojście do stanu, kiedy musimy przede wszystkim upewnić się i przekonać samych siebie, że jesteśmy alkoholikami. Musimy pozbyć się złudnej wiary, że jesteśmy tacy sami jak inni.

ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR. 25

Przyszedłem do AA, ponieważ nie byłem już w stanie kontrolować mojego picia. Może popchnęły mnie do tego utyskiwania mojej żony, a może interwencja policji: a może to ja sam wiedziałem w głębi serca, że nie potrafię pić tak jak inni - ale nie chciałem sie do tego przyznać, gdyż wizja życia przyznania się do alkoholu napawała mnie przerażeniem. Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet zjednoczonych w wysiłku przeciwko wspólnej nam wszystkim, śmiertelnej chorobie. Życie każdego z nas jest powiązane z życiem wszystkich pozostałych, tak jak łączą się ze sobą życia rozbitków, którzy przetrwali katastrofę na szalupie ratunkowej. Jeśli będziemy zgodnie współdziałać, to bezpiecznie dopłyniemy do brzegu.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:16   

11 - Stycznia

" STUPROCENTOWA PERFEKCJA"


Tylko Pierwszy Krok, w którym uznaliśmy w stu procentach naszą bezsilność wobec alkoholu, może być stosowany z całkowitą perfekcją.

DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 69

Na długo przed tym, zanim zdołałem uzyskać trzeźwość w AA, wiedziałem z całą pewnością, że alkohol mnie zabija - ale mimo tej wiedzy nie byłem w stanie zaprzestać picia. Gdy więc zetknąłem się z Krokiem Pierwszym, bez trudu przyznałem, że brak mi mocy, która pozwalałaby mi nie pić. Ale czy przestałem kierować własnym życiem? Ależ skąd, nigdy! Toteż pięć miesięcy po wstąpieniu do AA wróciłem do picia, nie rozumiejąc dlaczego.
Pózniej, gdy ponownie zjawiłem się w AA, liżąc rany, dowiedziałem się , że Krok Pierwszy jest jedynym, który można "POSTAWIĆ" ze stuprocentową perfekcją; i że jedynym sposobem na to, by, przerobić go w stu procentach, jest w stu procentach go przyjąć. Miało to miejsce wiele dwudziestoczterogodzinnych odcinków czasu temu i od tamtej pory nie musiałem już więcej "podchodzić" do tego Kroku.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:17   

12-Stycznia

"ZAAKCEPTUJ SWOJE OBECNE POŁOŻENIE"


Naszym najpilniejszym zadaniem jest zaakceptowanie położenia,w jakim sie obecnie znajdujemy,siebie takimi jacy jesteśmy i otaczających nas ludzi takimi ,jacy są.Oznacza to przyjęcie postawy nacechowanej realizmem i pokorą,bez której niemożliwy jest żaden dalszy postęp.Trzeba,byśmy wciąż od nowa wracali do tego pozbawionego upiększeń i pochlebstw punktu wyjścia.Ćwiczyć w ten sposób w akceptacji-z korzyścią dla siebie i innych-mozemy dosłownie codziennie.
jeśli dołożymy starań,by tej realistycznej oceny siebie i życia nie wykorzystać jako pretekstu dla naszej apatii lub defetyzmu,to stanie się ona stabilnym fundamentem,na ktorym możemy budować coraz to lepsze zdrowie emocjonalne i płynące zeń postępy duchowe.

JAK TO WIDZI BILL,STR.44

Ilekroć sprawia mi trudność zaakceptowania ludzi,miejsc i zdarzeń,tylekroć sięgam do powyższego fundamentu - i uwalnia mnie on od wielu ukrytych lęków związanych z innymi ludzmi lub sytuacjami,w jakich stawia mnie życie.Zawarta myśl pozwala mi być istotą ludzką acz niedoskonałą i odzyskać spokój ducha i umysłu.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:19   

13- Stycznia

"NIC NIE DZIEJE SIĘ Z DNIA NA DZIEŃ"

Nie jesteśmy wyleczeni z alkoholizmu.To,co naprawdę zdobyliśmy,jest codzienną walką o utrzymanie osiągniętego stanu.

ANONIMOWI ALKOHOLICY,STR .73

Najczęstsze wśród alkoholików fantastyczne wyobrażenie można by ująć w takie słowa: "WYSTARCZY ZE NIE BĘDĘ PIĆ,A WSZYSTKO DOBRZE SIĘ UŁOŻY."Gdy nieco przetrzeźwiałem ,po raz pierwszy zobaczyłem,jakim rozgardiaszem stało sie przez te lata picia moje życie.Miałem problemy w domu i w pracy;kłopoty natury finansowej i prawnej: kurczowo trzymałem się starych przekonań religijnych:byłem skłonny pozostawać ślepy na niektóre cechy mojego charakteru,gdyż kazałyby mi one ujrzeć siebie jako osobę beznadziejną i mogłoby mnie znów popchnąć do ucieczki przed sobą i życiem.Wskazówki, jakie znalazłem w Wielkiej Księdze,pomogły mi rozwiązać w s z y s t k i e moje problemy.Jednak nie stało się to z dnia na dzień ani też na pewno nie samoczynnie,bez żadnego wysiłku z mojej strony.Trzeba,bym zawsze umiał docenić miłosierdzie Boże i dobrodziejstwa,jakie kryją się w każdym problemie,w obliczu którego staję.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:20   

14-Stycznia

"NICZEGO NIE ŻAŁUJ"

Nie będziemy żałować przeszłości ani zatrzaskiwać za nią drzwi.

ANONIMOWI ALKOHOLICY,STR.72

Gdy przetrzeźwiałem,zacząłem uzmysławiać sobie,jak wiele czasu i spraw zmarnotrawiłem w życiu - i ogarnęło mnie wówczas przytłaczające poczucie winy i żal z powodu straconej przeszłości.
Krok Czwarty I Piąty ogromnie mi pomógł uleczyć te zakłócające spokój odczucia.Dowiedziałem się, że mój egoizm,egocentryzm i nieuczciwość miały swe źródło przede wszystkim w alkoholu i że nadużywałem go dlatego,że jestem od niego uzależniony.Teraz widzę,że nawet najdrastyczniejsze
z moich niegdysiejszych doświadczeń mogą przemienić się w złoto,ponieważ jako trzeźwiejący alkoholik mogę się nimi podzielić,a tym samym - pomóc innym alkoholikom,zwłaszcza nowicjuszom.Utrzymując od kilkunastu lat trzeźwość w AA,nie żałuję już przeszłości; jestem po prostu wdzięczny,że umiem być świadom Bożej miłości i pomocy,jaką mogę służyć innym we Wspólnocie.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:21   

15 -Stycznia

"WEWNĘTRZNE ZASOBY"


Z niewieloma wyjątkami nasi członkowie stwierdzają,że zaczerpnęli z wewnętrznych zasobów,których istnienia nawet nie podejrzewali i które obecnie identyfikują ze swoim własnym pojęciem Siły Większej od nich samych.

ANONIMOWI ALKOHOLICY,STR 187

Od moich pierwszych dni w AA,gdy zmagałem sie o swoją trzezwość,znajdowałem nadzieję w powyższych słowach,wypowiedzianych przez założycieli naszej Wspólnoty.Często zastanawiałem się nad sformułowaniem: "....zaczerpnęli z wewnętrznych zasobów,których istnienia nawet nie podejrzewali..."
Jakże mam - pytałem sam siebie - znależć w sobie siłę,skoro jestem taki bezsilny? Zgodnie z obietnicą założycieli Wspólnoty,zrozumiałem to w swoim czasie i znalazłem ją: zawsze przecież maiałem wybór pomiędzy dobrem i złem,bezinteresowną miłością i egoistyczną interesowością, pogodą ducha i lękiem. Siła Wyzsza niż ja sam to pierwotny i niezwykły dar,którego nie umiałem rozpoznać,dopóki nie osiągnąłem trzezwości przez codzienne wprowadzenie w życie Dwunastu Kroków AA.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10