Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Franiu
Śro Wrz 08, 2010 15:23
CODZIENNE REFLEKSJE AA NA KAŻDY DZIEŃ W ROKU
Autor Wiadomość
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:41   

31 - Styczeń

"NASZE WSPÓLNE DOBRO JEST NAJWAŻNIEJSZE"

Jedność Anonimowych Alkoholików jest najcenniejszą wartością naszej Wspólnoty.....Jeśli nie będziemy trzymać się razem,Wspólnota AA umrze.

12 Kroków i 12 Tradycji,Str.129


Nasze Tradycje sa kluczowym elementem w procesie ukrócania ego,który jest konieczny do osiągnięcia i zachowania trzeźwości w AA.Tradycja Pierwsza przypomina mi,że moje zdrowienie jest nie jest moim dziełem ani zasługą i że to nie ja nim kieruję.Umieszczenie na pierwszym miejscu naszego wspólnego dobra przypomina mi,że w zetknięciu z Programem nie powinienem wcielać się w rolę lekarza - nadal jestem tylko jednym z pacjentów.Oddział zbudowali skromni i nie szukający rozgłosu pierwsi założyciele.Gdyby nie ich wysiłek,prawdopodobnie bym już nie żył.Niewielu alkoholikom udałoby się wyzdrowieć bez pomocy grupy.Aktywne uczestnictwo we wciąż ponawianym akcie kapitulacji woli pozwala mi odejść od potrzeby dominacji i pragnienia uznania - a obydwie te skłonności odgrywały istotną rolę w moim piciu.Podporządkowanie moich indywidualnych potrzeb i pragnień większemu dobru,jakim jest wzrost i rozwój grupy,przyczynia się do umocnienie jedności Wspólnoty.Pomaga mi to pamiętać, że całość to coś więcej niż li tylko suma poszczególnych elementów
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:41   

1 - Lutego

"NASZ CEL: POCZYTALNOŚĆ I ZDROWIE DUCHOWE"


Drugi Krok stopniowo i niepostrzeżenie zaczął towarzyszyć mi w życiu.Trudno mi powiedzieć,przy jakiej okazji i którego dnia uwierzyłem w Siłę Większą ode mnie,ale z całą pewnością mam tę wiarę dzisiaj.

12Kroków i 12 Tradycji,Str.29

"UWIERZYŁEM" - taką oto deklarację swoich przekonań składałem,gdy mi tak akurat się podobało lub gdy sadziłem,że wywrze to dobre wrażenie.Ale tak naprawdę nie ufałem Bogu.Nie wierzyłem,że moja osoba Go obchodzi.Wciąż usiłowałem zmienić to,czego nie byłem w stanie zmienić.Z czasem,zdegustowany,odwróciłem kota ogonem,mówiąc: "SKORO JESTEŚ TAK WSZECHMOCNY ,SAM SIĘ TYM ZAJMIJ".A On to zrobił.Zacząłem otrzymywać rozwiązania moich najskrytszych i najtrudniejszych problemów,niekiedy w najmniej oczekiwanym momencie: kiedy jechałem do pracy,jadłem lunch albo smacznie spałem.Uświadomiłem sobie,że to nie ja wpadłem na te rozwiązania - zesłała mi je Siła Większa niż ja sam.I tak to uwierzyłem.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:42   

2 - Lutego

"W PODDANIU SIĘ JEDYNY RATUNEK"

Dla tak zwanego typowego alkoholika cechą charakterystyczną jest narcystyczna, egocentryczna struktura osobowości zdominowana przez poczucie wszechmocy, oraz chęć utrzymania swej wewnętrznej integralności za każdą cenę.... Alkoholik nie może wewnętrznie ścierpieć podporządkowania się innemu człowiekowi lub Bogu. On sam, alkoholik, jest i musi pozostać panem swojego przeznaczenia. Będzie zaciekle,do upadłego walczyć, aby ten stan zachować.

ANONIMOWI ALKOHOLICY WKRACZAJĄ W DOJRZAŁOŚĆ. STR. 404

Wielką tajemnicą pozostaje odpowiedź na następujące pytanie:

"DLACZEGO NIEKTÓRZY Z NAS UMIERAJĄ NA SKUTEK ALKOHOLIZMU WALCZĄC O ZACHOWANIE NIEZALEŻNOŚCI, SWOJEGO JA, PODCZAS GDY INNI WYDAJĄ SIĘ BEZ WYSIŁKU TRZEŹWIEĆ W AA?"

Pomoc od Siły Wyższej - dar trzeźwości - nadeszła do mnie w chwili, gdy niewytłumaczalne w innym przypadku pragnienie zaprzestania picia zbiegło się we mnie z gotowością do zaakceptowania sugestii wysuwanych przez uczestników AA. Musiałem się poddać, albowiem tylko zwrócenie się do Boga i moich towarzyszy niedoli mogło mnie uratować.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:43   

3 - Lutego

"WYPEŁNIĆ PUSTKĘ"

...trzeba odpowiedzieć sobie na krótkie pytanie:" CZY WIERZĘ - ALBO CZY PRZYNAJMNIEJ JESTEM SKŁONNY UWIERZYĆ - ŻE ISTNIEJE SIŁA WYŻSZA, KTÓRA JEST POTĘŻNIEJSZA ODE MNIE SAMEGO?" Jeśli ktoś jest w stanie powiedzieć, że wierzy i że jest skłonny kiedyś uwierzyć, to możemy go szczerze zapewnić, że znalazł się na właściwej drodze.

ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR. 39 - 40

Zawsze fascynowało mnie zagłębianie zasad naukowych. Poszukując Wiedzy Absolutnej, pozostałem fizycznie i emocjonalnie odcięty od innych ludzi. Boga i duchowość uważałem za pozbawiony znaczenia przedmiot akademickich rozważań. Postrzegałem siebie jako nowoczesnego człowieka nauki - moją Siłą Wyższa była wiedza. Życie traktowałem jak jeden z wielu problemów, które dałoby się rozwiązać, układając odpowiednie równania. A jednak moje wewnętrzne ja umierało na skutek rozwiązania, jakie moje zewnętrzne ja proponowało odpowiedzi na problemy życia. - a rozwiązaniem tym był alkohol. Mimo mojej inteligencji, alkohol stał sie moją Siłą Wyższa. Zdołałem go odrzucić dopiero wtedy, gdy otworzyłem się na bezwarunkową miłość, która emanowała z uczestników AA i którą przesycona była atmosfera mitingów. To wypełniało dotychczasową pustkę we mnie. Nie byłem już samotny ani oddzielony od życia. Znalazłem prawdziwą
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:43   

4 - Lutego

"KIEDY BRAK WIARY"

Niejednokrotnie tym, którzy utracili lub odrzucili wiarę,trudniej jest odnaleźć się w AA niż ludziom zawsze niewierzącym. Sadzę bowiem, że już próbowali drogi wiary, lecz bezskutecznie. Z wiarą czy bez wiary - było zawsze tak samo.

12 KROKÓW I 12 TRADYCJI. STR. 30

Byłem tak pewien, że Bóg mnie zawiódł, że choć w głębi duszy wiedziałem, że bezpodstawnie, to w końcu się zbuntowałem, na całego oddając się piciu. Moja wiara obróciła się w gorycz i to wcale nie przypadkiem. Ci,którzy niegdyś mocno wierzyli, boleśniej przeżywają sięgnięcie dna. Mimo, że przyszedłem do AA, odnowienie mojej wiary zabrało trochę czasu. Na poziomie intelektualnym byłem wdzięczny, że przetrwałem tak wielki upadek, ale moje serce przepełniał chłód. Jednak trzymałem się programu AA, gdyż inne możliwości niezbyt mi się uśmiechały....! Wciąż wracałem do Wspólnoty i z czasem moja wiara rozkwitała na nowo.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:44   

5 - Lutego

"WSPANIAŁE UWOLNIENIE"


Od chwili,kiedy przestałem kwestionować,mogłem zacząć dostrzegać i odczuwać.Właśnie wtedy Drugi Krok stopniowo i niepostrzeżenie zaczął towarzyszyć mi w życiu.Trudno mi powiedzieć,przy jakiej okazji i którego dnia uwierzyłem w Siłę Większa ode mnie,ale z całą pewnością mam tę wiarę dzisiaj.Aby to osiągnąć musiałem jedynie zaprzestać walki i stosować cała resztę programu AA z taka gorliwością,na jaka było mnie stać.

12 Kroków i 12 Tradycji.Str,29.

Po latach nurzania się w nieokiełzanej samowoli,Krok Drugi przyniósł mi wspaniałe uwolnienie od poczucia osamotnienia.W podróży,jaką teraz odbywam,nic nie jest już tak bolesne ani trudne jak kiedyś.Zawsze nadarza się ktoś,z kim mogę podzielić się ciężarami życia.Drugi Krok umocnił moją więź z Bogiem; i dziś rozumiem,że moje szaleństwo,rozbuchane ego i brak zdrowia duchowego były ze sobą dziwnie splecione.Uwalniam się od szaleństwa i osiagam zdrowie duchowe,jeśli podporządkowuję swoje rozbuchane ego Temu,który ma ramiona szersze niż ja.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:44   

6 -Lutego

"MIEJSCE SPOTKANIA"


Dlatego też Drugi Krok jest punktem,w którym wszyscy się spotykamy,ateista i odszczepieniec od wiary - przy tym Kroku wszyscy możemy podać sobie ręce.

12kroków i 12 Tradycji.str.35

Czuję,że Bóg natchnął sobą program AA i że jest On obecny na każdym naszym mitingu.Widzę ,wierzę i wiem,że AA działa,ponieważ się dziś nie napiłem.Idąc na miting AA,powierzam moje życie opiece Boga i Wspólnoty.Skoro Bóg mieszka w moim sercu i przemawia do mnie poprzez innych ludzi,to widocznie i ja winienem być Jego posłańcem.
Trzeba,bym odczytywał Jego wolę,stosując w życiu zasady duchowe - uzdrowi to mój umysł i ducha i i czyni mnie trzeźwym emocjonalnie.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:45   

7 - Lutego

"DROGA DO WIARY"


Prawdziwa pokora i otwarty umysł mogą doprowadzić do wiary,a każde spotkanie AA jest gwarancją,że Bóg przywróci nas do zdrowienia,jeżeli szczerze Go oto poprosimy.

12 KROKÓW I 12 TRADYCJI,STR.35

Przez moje ostatnie picie wylądowałem w szpitalu,kompletnie załamany.Właśnie wtedy przemknęło mi przed oczyma całe moje dawne życie.
Uświadomiłem sobie,że za sprawa picia skazałem siebie na przeżycie wszystkich możliwych koszmarów.Moja własna samowola i obsesja picia wtrąciły mnie w otchłań halucynacji,urwanych filmów i bezbrzeżnej rozpaczy.W końcu pokonany,zwróciłem się do Boga o pomoc.Jego Obecność kazała mi uwierzyć.Uwolniono mnie od przymusu picia,a wraz z nim opuściły mnie też iluzje i zwidy.Teraz niczego się już nie boję.Wiem,ze jestem poczytalny i że wiodę zdrowe i odpowiedzialne życie.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:45   

8 - Lutego

" PRZEKONAĆ "PANA HYDEA'A"

Nawet gdy odcinamy się(od nałogu),spokój i radość wciąż nam umykają.Wielu z nas,starych weteranów,dotarło do tego miejsca.I jest to - dosłownie - miejsce iście piekielne.Jak sprawić ,by nasz podświadomość -w której ma swe źródło tak wiele naszych lęków,przymusów i fałszywych aspiracji
- pozostawała w zgodzie z tym,w co naprawdę teraz wierzymy,co wiemy i czego chcemy?Naszym głównym zadaniem staje się przekonanie i przeciągnięcie na właściwą stronę ukrytego w nas "pana Hyde'a",który nadal jest niemądry i zbuntowany.

NAJCIEKAWSZE WYJĄTKI Z PISM BILLA,DTR.OR 42-43

Regularne uczęszczanie na mitingi,służenie i pomaganie innym - to lekarstwo,które wielu wypróbowało i uznało za skuteczne.Gdy oddalam się od podstawowych zasad Programu,do głosu dochodzą moje stare nawyki i moje stare ja,ze wszystkimi jego lękami i wadami.Najwyższym i ostatecznym celem każdego uczestnika Wspólnoty jest trwała trzeźwość,osiągana dzień po dniu.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:45   

9- Luty

DOTKNĄĆ "WYMIARU DUCHOWEGO"


Na mitingach często słyszymy,jak jakiś uczestnik AA oświadcza: '' Ale wciąż nie dotknąłem wymiaru duchowego".Uprzednio opisał on cud przemiany,jaka w nim zaszła - polegającej nie tylko na uwolnieniu się od obsesji picia,ale także na uzyskaniu całkowitej nowej postawy wobec życia i nowych sposobów przeżywania go.Dla wszystkich słuchających oczywiste jest,że osoba ta otrzymała wspaniały dar - tyle że ona sama o tym jeszcze nie wie!Wiemy wtedy,że za pół roku czy za rok osoba taka oznajmi nam,że znalazła wiarę w Boga.

Język Serca,Str.OR.275

Doświadczenie duchowe może polegać na uzmysłowieniu sobie,że życie które dotychczas wydawało sie puste i pozbawione znaczenia,jest w istocie radosne i spełnione.W moim obecnym zyciu codzienna modlitwa i medytacja,połączone ze stosowaniem Dwunastu Kroków,zaowocowała spokojem wewnętrznym i poczuciem przynależności,których mi tak bardzo brakowało,kiedy piłem.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:46   

10 - Lutego

"NIE JA REŻYSERUJE TO PRZEDSTAWIENIE"

Kiedy,jako zdeklarowani alkoholicy,stanęliśmy w obliczu kryzysu nie do uniknięcia,musieliśmy wreszcie pozbyć się obaw i dokonać wyboru: czy Bóg jest dla nas wszystkim,czy niczym.Albo istnieje albo Go nie ma.

Anonimowi Alkoholicy,Str.45

Dzisiaj wybieram Boga.Jest ON dla mnie wszystkim.I jestem za to naprawdę wdzięczny.Gdy sądzę,że to ja reżyseruję przedstawienie,zagradzam Bogu dostęp do mojego życia.Modlę się ,abym pamiętał o tym w chwili,gdy znów pozwolę sobie wpaść w pułapkę samowoli.Najważniejsze jest to,że chcę dziś wzrastać duchowo i że Bóg jest dla mnie wszystkim.Gdy próbowałem rzucić picie o własnych siłach,nigdy mi się nie udawało:a z pomocą Boga i AA - to działa.Ot,taka sobie prosta myśl dla skomplikowanego alkoholika.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:47   

11 - Lutego

"GRANICE POLEGANIA NA SOBIE"


Przeanalizowaliśmy nasze uczucia strachu....Zastanawialiśmy się nad ich zródłem.Czyż straciliśmy zaufanie do samych siebie?

Anonimowi Alkoholicy,Str.58


Wszystkie moje wady odgradzają mnie od woli Boga.Gdy lekceważę swoją wież z NIM,muszę polegać wyłącznie na sobie i samotnie stawiać czoło światu i swojej chorobie.Moja samowola nigdy nie przyniosła mi szczęścia ani poczucia bezpieczeństwa - jej jedynym efektem było niezadowolenie i życie w lęku.Bóg pozwala,bym do niego powrócił i przyjął od Niego dar pogody ducha,spokoju i dobrego samopoczucia.Jednakże najpierw muszę byc gotów do uznania swoich lęków,zrozumienia ich zródeł i ujrzenia siły ich oddziaływania na mnie.Często proszę Boga,aby mi pomógł dostrzec,w jaki sposób sam się od Niego odgradzam.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:47   

12 - Lutego

"ŹRÓDŁO NASZYCH KŁOPOTÓW"


Egoizm,egocentryzm - owa koncentracja na samym sobie!To właśnie jest,jak sadzimy,zasadnicze źródło naszych kłopotów.

ANONIMOWI ALKOHOLICY ,STR.52

Jakie zadziwiające jest odkrycie,że świat i wszyscy ludzie będą istnieli i dadzą sobie radę- ze mną czy beze mnie! Jakąż ulgę przynosi świadomość,że ludzie,rzeczy i miejsca będą trwać w doskonałym stanie bez mojej kontroli i kierownictwa.Nie sposób wyrazić słowami zachwytu,jaki płynie z mojej wiary w to,że oprócz mnie i poza mną istnieje jakaś Siła Większa niż ja sam.Ufam,że poczucie oddzielenia od Boga,jakiego dziś doświadczam,pewnego dnia zniknie.A na razie wiara musi mi posłużyć za drogę ku centrum mojego życia.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:48   

13 - Lutego

" NIE DA SIĘ WYTRZEŹWIEĆ PRZEZ MÓZG"


Ludziom samowystarczalnym intelektualnie wielu Anonimowych Alkoholików może powiedzieć:nie różniliśmy się od Was niczym.Tez byliśmy o wiele za mądrzy,niż potrzeba,dla własnego dobra......
w głębi duszy wierzyliśmy,że dzięki wybitnej inteligencji górujemy nad szarą masą".

Nawet najbardziej błyskotliwy umysł nie stanowi ochrony przed choroba alkoholową.Nie da się wytrzeźwieć" przez mózg".Staram się pamiętać,że inteligencja jest daną od Boga cechą,z której mogę korzystać; jest radością - tak jak zdolności taneczne,malarskie czy stolarskie.Nie czyni mnie ona lepszym od innych,ani tez nie jest szczególnie użytecznym narzędziem zdrowienia; Poczytalność i zdrowie duchowe przywraca mi Siła Większa niż ja sam - a nie wysoki współczynnik inteligencji czy stopnie naukowe.
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 68
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 20:48   

14 - Lutego

"OCZEKIWANIA,A NIE ŻĄDANIA"

wbij do głowy każdemu alkoholikowi te prawdę,iż zdrowieć może on niezależnie od kogoś czy czegoś.Jedynym warunkiem zdrowienia jest zaufanie Bogu i uporządkowanie własnego życia.

ANONIMOWI ALKOHOLICY,STR.85

Częstym tematem mitingów jest kwestia radzenia sobie z oczekiwaniami.Nie ma nic złego w spodziewaniu się postępów we własnym rozwoju,oczekiwaniu czegoś dobrego od życia lub liczeniu na przyzwoite traktowanie ze strony innych.Kłopot zaczyna się wtedy,gdy moje oczekiwania zmieniają się w żądania.Nie zawsze dostanę to,czego sobie życzę,i nie zawsze sprawy potoczą się po mojej myśli - ponieważ od czasu do czasu ludzie mogą mnie zawieść.Tak więc,pytanie brzmi: Jak na to zareaguję?
Czy będę użalał sie nad sobą lub złościł?
Czy odpłacę pięknym za nadobne i jeszcze pogorszę sytuację?
Czy może zaufam mocy Boga i uwierzę,że moje pozorne niepowodzenia obróci On w dobrodziejstwa?
Może zapytam Go,czego mam się na tych doświadczeniach nauczyć?
Możę - choćby nie wiem co - będę wciąż robił to,co uważam za słuszne?
Może znajdę czas na to,aby moją wiarą i spotykanymi
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10