Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
minąłem ostatni próg... nie ma już powrotu... cieszę się
Autor Wiadomość
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Sob Lis 23, 2019 12:04   

dzień dobry...
Witam w dniu wolnym od pracy acz pracowitym... Bardzo lubię pracować w domu po dniach spędzonych w fabryce w której pracuję. Kiedy mam swoją zmianę nie robię w domu prawie nic, tylko tyle co muszę . Pracuję w systemie 4/4 czyli 4 dni pracy po 12 godzin i 4 dni wolnego... Czas w pracy nie jest lekki...po pierwsze 12 godzin plus dojazd i powrót...czyli w domu mam około 10 godzin na wypoczynek, jedzenie, życie rodzinne i higienę.. na nic więcej czasu nie starcza. Za to w dni wolne mam full serwis i wtedy wiem ze żyję... Jedna z moich pasji to gotowanie i pieczenie...dzisiaj na tapecie kopytka w sosie pieczarkowym a na deser drożdżowe bułeczki z dżemem... <mp3> a po pracy czas na telefony do rodziny i przyjaciół...i trochę kina w tv. Jeszcze nie wiem co będę oglądał ale na pewno coś ciekawego wyszukam. Adaś dzisiaj ma nockę więc mogę obejrzeć coś co będzie tylko dla mnie...no i na koniec dnia lektura przed snem...prawdopodobnie będzie to Łazariew i któraś z jego książek. prawie co dziennie trafiam na jakieś fragmenty i przyznam ze wciągają mnie coraz bardziej.
Jutro natomiast relaks i odpoczynek, robię tyle ile muszę. ..a po południu wyjeżdżamy do Dundee na podwójna rocznicę naszych przyjaciół...12-tą rocznicę trzeźwości Rafała i 1-wszą Agnieszki. Bardzo się cieszymy na ten wyjazd...a za 2 tygodnie odbędzie się mój mityng spikerski, dokładnie 8-go grudnia. Jest to dzień w którym 11-cie lat temu piłem ostatni już raz...właściwie to próbowałem pić bo przymus był ale mój organizm nie przyjmował alkoholu...co w siebie wlałem to zaraz ze mnie wylatywało...aż mam dreszcze jak sobie o tym pomyśle... więc wracam do tu i teraz... dziś nie pije...pogody ducha :-D
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1387
Wysłany: Sob Lis 23, 2019 12:11   

Bodziu i to jest najważniejsze! Dziś nie pijasz, ja rownież nie piję i za miesiąc będę świętował zwoją okrągłą rodznicę. Aczkolwiek bedzie to dopiero za miesiąc, ale już dziś wiem, że jeśli nienapiję sie przez kolejne 24 godziny i później kolejne, to tak nazbiera się kolejne 10 lat! To po prostu działa! Dziś wybiorę się na miting o 21,30. Tydzień temu nie byłe, z racji ślubu najstarszego syna w Warszawie. Przez cały czas pobytu w PL , również w czasie wesela , moja trzeźwość nie była zagrożona, i nawet wiem dlaczego! Program 12 kroków działa! Po prostu! Spotkałem się również z Eskimosem. Rozmów o trzeźwości, nie było końca, do późnego wieczora, a w niedzielę wspólna Masz Św. Miron, dziękuję za to!

Pogody Ducha, Azull 24H
_________________

___________________________________________________


___________________________________________________



PS. Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
___________________________________________________
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Nie Lis 24, 2019 10:41   

Witam i jak zakończyłem tak zaczynam... czyli dziś nie piję... Zupełnie jak Nasz przyjaciel Azull.. .Cześć Azull, dzięki że wpadłeś :-D . Marzy mi się że kiedyś znowu stanie się tu tłoczno i gwarno...ale będzie co ma być i jak ma być...ja jestem ;-)
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Nie Lis 24, 2019 11:13   

... Jak już wcześniej pisałem , zamierzam poprosić kogoś o to by był moim sponsorem. Tak też się stało...mam sponsora. Właściwie to mam dwóch sponsorów, tak wyszło...Po rozmowie z obojgiem doszliśmy do tego że będą stać za mną i służyć gdy zajdzie taka potrzeba...Nie muszę robić programy tak jak kiedyś ponieważ nie mam nie załatwionych spraw i od dawna stosuję program do mojego tu i teraz. Poza ty będę też sponsorował więc siłą rzeczy wciąż będę pracował na programie z podopiecznymi...czyli też nad samym sobą. Nie od dzisiaj wiem że czasami sponsor bierze więcej w trakcie współpracy na krokach niż podopieczny...i niech tak będzie...
...Boże...pamiętam jakie miałem dylematy przed wyjazdem do Szkocji kilka lat temu. Jak bardzo się bałem że nie poradzę sobie , nie znajdę AA w Szkocji i zostanę sam z sobą a tego nie chciałem. Pamiętam jak postawiłem wszystko na jedną kartę... wierzyłem że jakoś się uda i znajdę tu sposób na trzeźwe życie a jednocześnie miałem zgodę na to ze może być zupełnie inaczej. Byłem gotowy nawet na śmierć i chyba nawet wolałem śmierć niż zapicie... poddanie się całkowite...i chyba to mi uratowało życie... totalna pokora, bezsilność i poddanie... Krok pierwszy uratował mi życie... teraz to wiem...jest moc...dziś nie piję.
Mało tego że nie piję... żyję i tworzę swoja historię...zgodnie z wolą Bożą, na ile potrafię... Pogody ducha...ja ją mam :-D
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Pon Lis 25, 2019 11:07   

Witam w kolejny dzień w którym nie piję...i mam nadzieję że nie ostatni taki dzień.
Czuję się świetnie, baterie naładowane jak zawsze po mityngu. Wczoraj podwójna rocznica w Dundee i powiem tylko JEST MOC... Wszyscy ci ludzie dają mi taką radość i siłę że nawet nie potrafił bym ubrać to w słowa i wyjaśnić...sam nie do końca to rozumiem ale radość że tak jest mam wielką. Wczoraj po mityngu podziękowałem Adasiowi że jeździ ze mną na mityngi. Powiedziałem że jestem Mu wdzięczny bardzo że dużo to dla mnie znaczy bo przecież nie musi ale robi to dla mnie. Adam odpowiedział że kiedyś rzeczywiście tak myślał że dala mnie. Dzisiaj jednak robi to bardziej a może nawet na pewno, dla siebie...No i zbił mnie trochę z tropu bo nie spodziewałem się takiej odpowiedzi...Jednak właśnie z tego powodu moja radość jest podwójna.
...dnia radości Wam życzę...dawajcie tyle miłości ile potraficie i pozwólcie innym aby tę miłość dawali też Wam...pogody ducha... <mp3>
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Wto Lis 26, 2019 12:27   

Dzień dobry...dzisiaj jest mój ostatni wolny dzień a właściwie polowa dnia. Od dzisiaj mam przed sobą 4 nocki. Lubię swoją pracę ale jednak 4 dni po 12 godzin to trochę przytłaczające... dam radę i nie narzekam. Bardziej mam na myśli swój wiek i coraz częstsze objawy "starości", nie jestem jeszcze stary acz w tym kierunku zmierzam. Pamiętam kiedy bylem dzieckiem kilku/kilkunastoletnim postrzegałem wszystkich powyżej 35-ciu lat jako starych i starszych. Nie liczyłem lat swojej babci czy mamie w moich oczach w obu przypadkach należały one do tych których życie zmierza ku końcowi... o ironio ...a Ja mam 54 lata [prawie :-P ] i uważam się za jeszcze młodego, choć wiele przemawia już za tym ze młody to Ja już nie jestem. No właśnie...zaczynając pisać chciałem powiedzieć ze mam chwilę i popiszę na forum dla przyjemności...a wyszło że najpierw popisałem a dopiero teraz dotarłem do tego od czego miałem zacząć... :mrgreen: ...głowa już nie ta sama co kiedyś...
Ale...reasumując....nie czuję się stary...wciąż jestem dzieckiem...chociaż dojrzałym... <mp3>
Czasami wydaje mi się że kiedyś bylem bardziej stary niż teraz jestem....Tak to prawda że mam więcej lat ale lata dotyczą bardziej mojej powierzchowności, ciała... Cała reszta natomiast jest tak jakby poza czasem. Często kiedy wypowiadam się na mityngach mówię o swoich powtórnych narodzinach...narodziłem się na nowo kiedy przestałem pić... i czym bardziej posuwam się w latach i doświadczeniu, tym bardziej dostrzegam że zawieram w sobie 3 a może nawet 4 aspekty samego siebie; ciało, umysł, duszę i coś co czasem staje z boku i obserwuje dialog pierwszych trzech... obserwator jest niezmienny, nazywam go sumieniem a czasem świadomością... moje ciało jest tym co podlega upływowi czasu...umysł jest trochę w rozdarciu pomiędzy ciałem i duszą, dlatego czasem jest równie stary jak ciało, czasami może być starszy a czasami znacznie młodszy... Wszystko zależy od tego jaką pracę w siebie wkładam i czy mój rozwój dotyczy wzrastania czy nie koniecznie. Moja dusza natomiast na pewno jest tylko tu i teraz...bywa czasem pod wpływem chorego umysłu ale nie jet to czynnik który mógłby ją zmienić...Zawsze wraca do punktu wyjścia...i więcej chyba ma wspólnego z obserwatorem ...
I do czego zmierzam... moje ponowne narodziny to fakt...tak to czuję...dotyczą one wszystkich aspektów MNIE, poza ciałem... ale nad ciałem można też popracować i troszeczkę odmłodzić i odświeżyć. Natomiast cala reszta jest "nowa" i wolna... Alkohol i to ze go piłem powodowały mój obłęd, zaciemnienie postrzegania, ograniczenie odczuwania, brak zrozumienia czegokolwiek , brak akceptacji i tolerancji... i pewnie wiele jeszcze mógłbym tu wymienić...Jest jednak coś co dotyczy tak bardzo mnie...jak piłem nie miałem dobrych wspomnień, ani jednego.... Cale moje życie do czasu kiedy przestałem pic , było jedną wielką ucieczką przed wszystkim i wszystkimi a w konsekwencji przed samym sobą...
Aż nagle znalazłem się w miejscu gdzie nie dało się już uciec...nie było dokąd... to własnie wtedy coś we mnie odeszło i coś nowego przyszło...
W moim nie piciu i trzeźwieniu widzę swój okres niemowlęctwa czy dzieciństwa wewnętrznego. Trwał on do czasu kiedy przyjechałem do Szkocji... potem był okres dojrzewania czyli brania większej odpowiedzialności za siebie, swoje decyzje i konsekwencje picia... następnie przyszedł czas na program i sponsora. Czas na dojrzałość na wszystkich poziomach siebie... i tu okazało się ze mam dobre wspomnienia i to wcale nie mało... te złe zaczęły tracić na znaczeniu...tych dobrych gromadziłem wciąż więcej i więcej zapominając o większości tych złych... Wiecie co... ja absolutnie nie boję się śmierci. Staram się na ile potrafię żyć tak jakby każdy dzień miał/mógł być tym ostatnim . Pewnie ze boję się śmierci w cierpieniu w końcu nikt nie jest odporny na cierpienie...Bardziej chodzi mi o to ze pomimo miłości jaką darzę swoje życie, siebie i ludzi...nie czuję się do niczego przywiązany...i ufam mądrości Boga...
...no i taką sobie przyjemność zrobiłem...popisałem.... czuję się świetnie...

:-D pogody ducha :-D
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bacha 
Basia

Pomogła: 13 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 24 Mar 2010
Posty: 3188
Skąd: W-m
Wysłany: Wto Lis 26, 2019 21:18   

bodziu napisał/a:
Witam i jak zakończyłem tak zaczynam... czyli dziś nie piję... Zupełnie jak Nasz przyjaciel Azull.. .Cześć Azull, dzięki że wpadłeś :-D . Marzy mi się że kiedyś znowu stanie się tu tłoczno i gwarno...ale będzie co ma być i jak ma być...ja jestem ;-)


Kurcze mnie tez sie marzy "powrót do przeszłosci" tej naszej ,z naszymi wygłupami i tymi powaznymi sprawami,którymi sie dzieliliśmy.To tutaj zawiazały sie przyjaznie,wiezy emocjonalne.Ja oczywiscie pisze o sobie,bo ja bardzo zwiazana emocjonalnie się czuje z "naszym forum " No ale cóz poczać ? :-( "Godzic sie z tym czego zmienić nie moge" Fajnie jest was poczytac,wiedzieć ,ze jeszcze zycie '"tu" istnieje,chociaz wyludnione,ale istnieje.
Pozdrowionka :-*
_________________
Basia

http://www.youtube.com/wa...ture=plpp_video
 
     
azull 
Moderator


Pomógł: 9 razy
Wiek: 55
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 1387
Wysłany: Nie Gru 01, 2019 07:25   

bodziu napisał/a:
...no i taką sobie przyjemność zrobiłem...popisałem.... czuję się świetnie...


No i super! Ja czuję się również świetnie bo dziś nie piję!

Pogody Ducha i miłej niedzieli Azull 24
_________________

___________________________________________________


___________________________________________________



PS. Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
___________________________________________________
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Pon Gru 02, 2019 12:19   

bacha napisał/a:
No ale cóz poczać ? "Godzic sie z tym czego zmienić nie moge" Fajnie jest was poczytac,wiedzieć ,ze jeszcze zycie '"tu" istnieje,chociaz wyludnione,ale istnieje.

Wszystko fajnie Basiu...decyzji za innych nie podejmiemy i to jest to czego zmienić nie możemy... lecz jest drugi fragment tej samej modlitwy " ...odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."... więc zmieniłem to co mogłem i oto jestem... :-o
pozdrawiam i dziękuję Tobie że też jesteś ;-)
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Pon Gru 02, 2019 12:30   

azull napisał/a:
Ja czuję się również świetnie bo dziś nie piję!

dokładnie jak piszesz Azull...jak to dobrze jest nie pić...czuć się z tym świetnie i doświadczać dzięki temu wielu innych świetnych rzeczy... ;-)
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bodziu 
Bloger


Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 1329
Wysłany: Pon Gru 02, 2019 13:21   

Witam...

...Tak sobie rozmyślam dzisiaj o swoim życiu, tym nowym w którym nie piję. Wczoraj na mityngu ktoś powiedział ; "robię wszystko żeby się nie napić". Przypominam sobie czas gdy byłem na początku drogi jak osoba która te słowa powiedziała. Nasunęło mi się pytanie...Ile prawdy jest w tych słowach ...sam często tak mówiłem i niestety nie robiłem wszystkiego. Właściwie to robiłem nie wiele, chodziłem na mityngi i wydawało mi się ze to było wszystko co mogłem zrobić. Nie było...nie słuchałem tego co mówili inni. Byłem tak pochłonięty sobą i tym co robiłem że nie potrafiłem skorzystać z doświadczenia innych, o programie i sponsorze to w ogóle nie było mowy...Myślałem że trzeźwienie polega na chodzeniu na mityngi, wypowiadaniu się na nich. Wyjazdach do Częstochowy lub Lichenia na dni trzeźwości...Niestety w moim przypadku to było za mało...tylko nie piłem i doszedłem po dwóch latach do miejsca gdzie moje nie picie rozłożyło mnie na łopatki gdzie zrezygnowałem z życia...Wtedy, chociaż nie od razu, zacząłem rozumieć że muszę zrobić znacznie więcej.
Zrozumiałem że nie pic to za mało...trzeba jeszcze trzeźwieć...pracować nad sobą bez ustanku...nie ważne jakim tempem ale bardzo ważne jest to żeby się nie zatrzymywać . Żeby zawsze kiedy wydaje mi się że robię wszystko , uczciwie zapytać siebie...Czy naprawdę nic więcej nie możesz zrobić?..zawsze można więcej...zawsze jest ktoś kto potrzebuje wsparcia, zawsze jest coś co potrzebuje mojej uwagi...zawsze jest coś co mogę zmienić... zadzwonić, porozmawiać, napisać na forum na przykład.
Dzisiaj nie piję i zrobię co mogę by jutro móc też tak napisać.
_________________
" nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy"
 
     
bacha 
Basia

Pomogła: 13 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 24 Mar 2010
Posty: 3188
Skąd: W-m
Wysłany: Wto Gru 03, 2019 21:36   

bodziu napisał/a:
i zrobię co mogę by jutro móc też tak napisać.
a ja chetnie poczytam ;-) czytałam twojego posta i przypomniałam sobie nasze spotkanie w Licheniu.Piekne wspomnienia.Cieszę sie bardzo Bodziu ,ze miałam okazje Cie poznać :->
_________________
Basia

http://www.youtube.com/wa...ture=plpp_video
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10