Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookies w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Strona Główna Witaj na stronach niepije.net
Forum wsparcia, dla osób uzależnionych i współuzaleźnionych od alkoholu.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Trudna nadzieja"
Autor Wiadomość
Franiu 
Moderator

Pomógł: 8 razy
Wiek: 67
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 2768
Skąd: D.G.
Wysłany: Śro Kwi 10, 2013 11:31   "Trudna nadzieja"

"Trudna nadzieja"

fragment rozdziału "O współuzależnieniu - nie ułatwiać picia i
zająć się sobą"
Zadanie pierwsze: PRZESTAĆ ZAPRZECZAĆ
Człowiek uzależniony zwykle nie dopuszcza do świadomości tego, jak
wielkie spustoszenie poczynił alkohol w jego życiu i w życiu jego
bliskich. Mówi: "Piję tak jak wszyscy" albo "Przecież
jeszcze nie leżę w rynsztoku, mam rodzinę i pracę". Uważa, że żona się go czepia,
szef się uwziął, przyjaciele są podli i dlatego odwracają się od niego. Myśli:
"Cały świat przeciwko mnie", byle tylko odsunąć
świadomość, że to on sam - a właściwie jego picie - jest przyczyną coraz liczniejszych
problemów. To, co mówi, jest bardzo przekonywające, ma tyle dowodów i argumentów,
że trudno mu się oprzeć. Zwłaszcza że trafia na podatny grunt. Wstyd,
obarczanie siebie winą za jego picie, przekonanie, że jeszcze nie jest
tak źle - wszystko to sprawia, że mimo cierpienia wiele żon również
woli nie przyznawać się przed sobą, iż żyje pod jednym dachem z
alkoholikiem. Wielkim wysiłkiem stara się utrzymać pozory normalnego domu, w czym
uczestniczą również dzieci. Jeśli jednak żona alkoholika chce zmienić swoją sytuację życiową, pierwszym zadaniem jest trzeźwa, krytyczna ocena - przyznanie, że
problem istnieje, że mąż jest uzależniony od alkoholu, a jego choroba
uszkodziła całą rodzinę.

Zadanie drugie: PRZESTAĆ ZAJMOWAĆ SIĘ PICIEM MĘŻA
Co to znaczy: nie zajmować się więcej piciem męża? Całe lata
desperackich wysiłków, żeby odciągnąć go od butelki, nie dały
żadnego rezultatu, trzeba więc ich zaprzestać czyli - jak to się mówi w języku
Al.- Anon - uznać swoją bezsilność wobec alkoholika.
Przestać prosić, żeby już więcej nie pił, grozić, namawiać,
zmuszać do obietnic poprawy. Przestać odciągać od wódki, pilnować, kontrolować,
wyprowadzać z knajpy, wylewać znaleziony alkohol.
Jeżeli alkoholik nie chce się leczyć, nie można go do tego zmusić.
Nawet sądowy nakaz czy ultimatum pracodawcy może co najwyżej spowodować, że
ktoś znajdzie się na oddziale odwykowym albo zgłosi się do poradni. Ale
nie można leczyć się za niego. Musi sam podjąć trudną i
długotrwałą walkę z nałogiem, musi być przekonany o takiej konieczności.

Zadanie trzecie: NIE OSŁANIAĆ I NIE CHRONIĆ
Trzeba spowodować, aby do alkoholika dotarła prosta prawda: "Twoje
picie niszczy całą rodzinę, na pierwszym miejscu ciebie". Nie można mu
tego uświadomić zanim nie przerwie się zmowy milczenia wokół jego picia i
nie zdejmie parasola ochronnego. To bliscy najbardziej go osłaniali, przed
nimi też z natury rzeczy staje to zadanie - pozwolić mu odczuć na sobie
konsekwencje nadużywania alkoholu.
Co to oznacza w praktyce? Nie sprzątać po jego pijackich wyczynach,
nawet gdyby mieli to zobaczyć sąsiedzi albo utrzymywane dotąd w
nieświadomości dzieci (zresztą one i tak już wiedzą). Nie rozbierać i
nie kłaść do łóżka, nawet gdyby miał przespać całą noc na
podłodze w korytarzu lub z głową w umywalce. Nie dzwonić do szefa z
usprawiedliwieniem nieobecności, nawet gdyby to miało kosztować utratę
pracy (i tak wkrótce go wywalą). Nie czekać do północy z obiadem, nie
pomagać leczyć kaca. Nie płacić długów, nie tłumaczyć przed
znajomymi i rodziną, że chory i zmęczony, nie przepraszać przyjaciół za jego
skandaliczne zachowanie. Jednym słowem, nie udawać, że wszystko jest w
porządku. Jeżeli chce się pomóc alkoholikowi znaleźć drogę do leczenia, trzeba
zacząć traktować go STANOWCZO i KONSEKWENTNIE. Używa się na to
określenia "twarda miłość", bo nie chodzi o to, żeby
przestać kochać człowieka, tylko żeby NIE GODZIĆ SIĘ dłużej na jego niszczące siebie
i rodzinę zachowania. Trudno to zrobić, bo wszystkie kobiety od dziecka
wychowywano w przeświadczeniu, że żona powinna pomagać, opiekować
się, łagodzić cierpienia swoich bliskich, jednym słowem - być dobra.
Niestety, ten rodzaj dobroci pomaga alkoholikowi w bezkarnym piciu i w
ten sposób oddala go od momentu, kiedy będzie musiał uznać, że czas
się leczyć. A zarazem ten rodzaj dobroci utrzymuje żonę w POSTAWIE
SŁUŻEBNEJ WOBEC NAŁOGU MĘŻA.

Zadanie czwarte: ZDOBYWAĆ WIEDZĘ O ALKOHOLIZMIE I JEGO LECZENIU
Przeszkodą w realizowaniu zasady "twardej miłości" jest
również złudna nadzieja, że mąż się jednak opamięta, poprawi, zrozumie, przestanie
pić z miłości albo z jakiegoś innego powodu. Ażeby nie ulegać tej iluzji,
potrzebna jest wiedza o alkoholizmie: że to choroba postępująca czyli
NIE BĘDZIE LEPIEJ, tylko coraz gorzej. Że alkoholik nie panuje nad swoim
piciem, więc żadne obietnice, argumenty i nawet najbardziej oddane
uczucie nie odwiodą go od butelki. Że jedyną szansę poprawy sytuacji
daje leczenie odwykowe albo (i) program ruchu Anonimowych Alkoholików.
Dlatego kolejnym posunięciem musi być dokładne rozeznanie w
możliwościach leczenia: gdzie jest poradnia oraz oddział odwykowy i
kiedy można się tam zgłosić, w jakich miejscach i terminach odbywają
się mityngi grup AA. Niejeden alkoholik ma momenty jaśniejszego widzenia
sytuacji i wtedy można go namówić, żeby zgłosił się po pomoc. Warto
takie sytuacje wykorzystać, ale trzeba mieć do tego konkretne informacje
pod ręką. Jednym ze skutecznych sposobów jest zostawianie w widocznym
miejscu książek i broszur na temat alkoholizmu i jego leczenia,
karteczek z informacjami o pracy poradni czy o AA. Czasem skuteczne
okazuje się także zaproszenie na rozmowę trzeźwego alkoholika, który z
jednej strony jest żywym dowodem na to, że można nie pić, a z drugiej -
zna kruczki i wybiegi, jakimi posługuje się pijący alkoholik, i potrafi
nieźle sobie z nimi radzić.

Zadanie piąte: NAUCZYĆ SIĘ BRONIĆ
Można z góry przewidzieć, że to wszystko spotka się z ostrą reakcją
alkoholika. Było mu wygodnie wśród bliskich, zajętych wraz z nim
odwracaniem uwagi od jego picia i chronieniem go przed konsekwencjami.
Zmiana ich postępowania jest dla alkoholika jak kubeł zimnej wody wylany
znienacka na głowę. Dlatego alkoholik broni się, używając całego
dostępnego arsenału. Zarzuty i groźby, obwinianie i wybuchy złości,
wyzwiska i rękoczyny wywołują oczywiście u żony poczucie winy i
strach. Żeby skutecznie poradzić sobie z tym pierwszym, trzeba znaleźć
sojuszników, o czym za chwilę.
Natomiast najlepszym lekarstwem na strach jest nauczyć się bronić.
Rodziny alkoholików zdane są nie tylko na własne siły, ale i na pomoc
sąsiadów, znajomych i policji. A także na wsparcie innych kobiet,
będących kiedyś w podobnej sytuacji. Ostatnio zdarza mi się słyszeć:
"Musiałam wyjechać, bałam się zostawić dzieci z mężem, więc
umówiłam się, że pójdą na te trzy dni mieszkać do koleżanki z Al.-Anonu",
"Mam dwie dziewczyny w grupie (grupie dla żon w poradni odwykowej), których
mężowie już nie piją, i kiedy mój zaczyna szaleć, uciekam do
nich". Wydaje mi się, że takie zabezpieczające działania żon - korzystanie w
najbardziej groźnych sytuacjach z azylu również u krewnych, sąsiadów,
znajomych - są wyrazem ich nowej postawy. Część z nich zdołała
przełamać własną bierność i rodzaj odrętwienia, które utrzymywało je w pozycji
ofiary. W miejsce dawnego myślenia: "Nie jestem w stanie się
obronić", które utwierdzało kobietę w poczuciu bezradności, coraz częściej
pojawia się nowa postawa: "Nie jestem w stanie obronić się sama",
która mobilizuje do szukania oparcia poza rodziną.

Zadanie szóste: POSZUKAĆ OPARCIA
Proponowane tu konfrontowanie alkoholika ze skutkami jego choroby jest
bardzo trudne. Wymaga dużo siły, cierpliwości, konsekwencji i uporu, a
przede wszystkim ZMIANY SWOJEGO SPOSOBU MYŚLENIA. Żeby sprostać temu
wyzwaniu, potrzebni są sojusznicy. Mogą to być pracownicy placówek
odwykowych, inne kobiety w podobnej sytuacji życiowej, trzeźwi
alkoholicy. Gdzie ich szukać? W poradniach, grupach Al.-Anon, klubach
abstynenta. Wystarczy trafić w jedno z tych miejsc, żeby dowiedzieć się
o innych możliwościach. I wybrać taką, która wydaje się najlepsza
albo korzystać ze wszystkich Komuś, kto długo żył "w cieniu butelki", trudno się nagle
przestawić, ponieważ walka z nałogiem bliskiej osoby organizowała dotąd i
porządkowała całe życie. Jeżeli więc kobieta zdecyduje się na
zmianę postępowania, pojawia się poczucie pustki życiowej i dezorientacji.
Wtedy potrzebne jest wsparcie, przykład, poprowadzenie, jednym słowem -
pomocne środowisko.

Zadanie siódme: ZACZĄĆ KORZYSTAĆ Z POMOCY PSYCHOLOGICZNEJ.
Całościowa zmiana myślenia i postępowania, o której tu mowa, jest
właściwie równoznaczna z decyzją o leczeniu ze współuzależnienia. A
to z kolei oznacza, że głównym celem poszukiwania pomocy nie jest uzdrowienie
alkoholika, lecz własny powrót do zdrowia. Zaś on zacznie szukać pomocy
lub nie, przestanie pić lub nie.W każdym razie picie nie będzie już dla niego łatwe i wygodne bo - jak się mówi w AA i odwyku - STRACI KOMFORT PICIA.
Żony alkoholików często nie wiedzą, dokąd mają się zwrócić.
Myślą, że lecznictwo odwykowe oferuje pomoc tylko osobom uzależnionym. Tymczasem
prawie wszystkie placówki odwykowe mają też programy dla rodzin, na
które składa się m.in. edukacja na temat alkoholizmu oraz terapia
indywidualna i grupowa. Inna możliwość uzyskania pomocy to grupy
rodzinne Al-Anon, oparte na zasadach samopomocy i anonimowości. Spotykają
się tam - tylko we własnym gronie - osoby dotknięte nadmiernym piciem
kogoś bliskiego. Przez dzielenie się swoim doświadczeniem i przeżyciami
uzyskują ulgę, oparcie, potrzebne informacje i wskazówki, jak żyć w
tej trudnej sytuacji.

Anna Dodziuk
[/b]
_________________
"Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie."
http://www.blok.rzsa.pl/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10